Sąsiad raz w tygodniu gra przez parę godzin na instrumencie i nie jestem w stanie tego wytrzymać, mimo że nie jest to głośne. Ale po prostu to słyszę i denerwuję się, zmienia mi się ciśnienie krwi, najpierw cały jestem spięty a potem robi mi się słabo, czekam aż tylko przestanie. Puszczam wtedy swoją muzykę, ale gdy jest cisza w utworze albo przerwa między utworami to słyszę że sąsiad dalej gra i czuję dyskomfort. Nie mogę wtedy słuchać podcastów, bo w tle słychać muzykę sąsiada i to mnie rozprasza. Nawet gdy sam słucham muzyki, zazwyczaj jest to muzyka symfoniczna i natychmiast wychwytuję gdy sąsiad gra, jest to tak jakby doszedł kolejny instrument i robi się z tego kakofonia. Nie lubię zatykania uszu. Sam słucham muzyki przez słuchawki otwarte, które nie tłumią. W zamkniętych lub dokanałowych słuchawkach czuję się źle. Nie wiem jak by było w słuchawkach z ANC. Jak to jest że większość ludzi jest głucha jak pień i nic im nie przeszkadza? Co robić?#mizofonia #patologiazmiasta #mieszkanie

