#zwiazki #przegryw Cześć Kochani z tej strony Mirek 25 level z powiatowej polski zero perspektyw na życie i bezrobotny po tej nauce, wygląd wyglądem akurat przeciętny chłopak. Piszę z anonima bo to raczej najlepsza opcja. Z różową jestem już rok choć od 3 miesięcy mieliśmy ciężki okres, zero widywania się a o kontakt też było ciężko, tłumaczyła się że ma gorszy okres i nie ma czasu a później oznajmiła że wyjeżdża na ponad rok a ja się obudziłem z ręką w nocniku. Z początku jakoś to tolerowalem ale później zaczęło to siedzieć na głowie i zacząłem się podlewać, czasem jedno piwo czasem dwa a teraz regularnie biorę czteropaka i idę w miasto. Po wiadomości o jej wyjeździe zacząłem ryczeć jak małe dziecko i albo coś zeświruje albo coś sobie zrobię albo odpuszczę. Różowa jest po depresji i czasem mam w głowie że ta depresja przeszła na mnie. Pośród znajomych mam tą maskę niby heppy a jednak lipa, czasem jak wypije za dużo to ryczę i mówię o samobóju bo jest ciężko.

