Opublikowane
Nienawidzę zespołu Aspergera.Jakoś w pierwszej klasie liceum dowiedziałem się że mam Zespół Aspergera. Bez tej hiperfiksacji na dany temat, która powszechnie występuje u aspie, za to z gigantycznymi problemami z relacjami społecznymi których nie jestem w stanie budować. Także same minusy żadnych plusów.Od podstawówki przez nadwagę regularnie byłem wyszydzany zarówno przez kolegów jak i koleżanki. W liceum kiedy inni budowali nastoletnie miłości, to ja byłem w klasie wyalienowany bo jedna z nauczycielek publicznie powiedziała że mam ZA przy całej klasie. Przy ówczesnej nieświadomości to było jak piętno, które było że mną do samego końca. Studniówka? To była dopiero kpina, gdzie zostałem zaproszony przez koleżankę z podstawówki z litości. Laska latała za jakimś chłopakiem który był tancerzem, najzwyczajniej w świecie zlewając mnie. Studia to taka sama gehenna jak poprzednie etapy. Alienacja, brak perspektyw na związek i postępująca piwnica. Jedyny fajny moment to pandemia, gdzie można było siedzieć całe dnie nie musząc patrzeć na szczęśliwych ludzi.Nie wiem jak ludzie znajdują znajomych czy przyjaciół będąc w tej sposób napiętnowanymi, nie mówiąc o związkach. Chętnie przygarnę jakieś rady fellow Aspie jak żyć.#zalesie
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
@5da4266d3de6dbaf425a2d4fc16225d0goń się. To akurat jest kwestia zdrowia która jest u mnie powiązana z inną chorobą i obowiązkowym leczeniem sterydami. Nie powiedziałem że to akurat jest winą ZA, ale że sprawiało to duży problem w kontaktach z ludźmi.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cly45adf40068h4p98pm2lqvv

Dodane: 2 lipca 2024 - 10:26:32
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy