Opublikowane
Co jest kuwa ze mną nie tak xDZawsze jestem opcją BNie ważne jak się bardzo staram, ile z siebie daję, jestem zawszę dodatkiem do życia, bo obok nie było nikogo lepszego xDMój 1 chłopak, przez to że nie uprawialiśmy seksu bo nie byłam gotowa, to mnie zdradził przy najbliższej okazji [16-18 lat miałam, on rok starszy, 2 lata w związku]Kolejnego kur^a pocieszałam jak płakał obok mnie w nocy po byłej, a ja w głowie "pomóż mu, doceni" [bo w końcu wiedziałam jak to boli gdy kogoś sie kochało cnie???? xD]Kolejny partner, 4 lata razemChyba służyłam mu jedynie do tego że nie był sam, bo jedyne co robił to grał na komputerze wieczorami jak wracał z pracy, a na weekendy szedł do kolegów lub spałTeraz kuwa zaczęłam być z gościem na odległość, który nie ma znajomych, miał dziewczynę przez internet jedynieI coWczoraj się spotkał z jakąś poprzednią dziewczyną z ktorą randkował, która go rozprawiczyła [KUWA JA PIEROLE] i okłamywał mnie, że zasnął w trakcie dnia xDAle dostał moralniaka, więc mi powiedziałTyp chciał pewnie się z nią związać znowu i pomyślał, że to jego szansa, ale ona go potraktowała jak rękaw do wypłakiwania się xD"A bo ona depresję ma ciężką i sama była, a potrzebowała wsparcia" XDDDDDDDDDDJA PIERJDJDOWNDNFKEKEOI co go to jedynie nauczy? Że warto kłamać, bo w końcu gdyby mi o tym nie powiedział, to jedynie bym się dziwiła czemu mnie przez cały dzień ignorowałA typ mi jeszcze mówił wcześniej o tym jak ważne jest zaufanie xDJestem załamanaMam dobrą pracę, nie jestem ani brzydka, ani modelkowa, po prostu normalna. Utrzymuję się sama, dbam o prezencję, naprawdę słucham co ktoś mowi, a także sama się sporo wypowiadam.Podejmuję dużo inicjatywy, pokazuje zainteresowanie "moim mężczyzną"I co?No nic xDCO JEST WE MNIE NIE TAKJa już naprawdę nie wiemCzy żebym była uznawana za atrakcyjną to mam być faktycznie taka nieporadna? Skupiająca się jedynie na wyglądzie? Żeby wszystko za mnie mężczyzna robił?Ja już nie wiem naprawdę co ze mną nie tak.Zawsze byłam pobocznie w kogoś życiu, nigdy nie czułam sie kochana. Jedyne razy kiedy dostałam jakieś prezenty czy ogólnie oznaki miłości, zainteresowania to na początku - gdy ktoś "próbował mnie zdobyć". Potem już tylko ja pokazywałam, że mi na kimś zależy.Czuję się tak smutna teraz.Czuję się jakby prawdziwa "miłość" byla zarezerwowana tylko dla ładniejszych dziewczyn.Eh, chcę być w końcu przez kogoś prawdziwie kochana, bym mogła oddać to z tą samą intensywnością#zalesie #milosc
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (8)
mirko_anonim
Opublikowane
Masz wyrobione jakiś schemat zachować i podświadomego wyboru partnerów. Powinnaś iść na terapię, bo gdzieś masz problem do przepracowania który to wywołuje. Wczoraj widziałam się z moją koleżanką psycholog - powiedziała mi, że miała pacjentkę która była 10 razy zgwałcona brutalnie przez różnych ludzi. Zapytałam jak to możliwe, że ktoś doświadczył tyle razy takich przykrych sytuacji, bo aż statystyka to podważa. Na to mi powiedziała, że akurat ta osoba miała schemat masochistycznych zachowań i nawet nie wiemy ile rzeczy robimy nieświadomie aby czegoś uniknąć, a ta dziewczyna potrafiła wręcz to sprowokować i to niecelowo. Myślę, że da się twojego pecha również rozszyfrować tylko trochę to zajmie... i będzie kosztować. Powodzenia, bo na nic nie zdadzą się tutaj poradniki z yt lub wskazówki "bądź bardziej niedostępna", dużo szybciej dojdziesz do sedna sprawy na terapii i szybciej przestaniesz się męczyć. A no i nie słuchaj, że coś jest Twoją winą, bo 2 lata nie byłaś gotowa na seks - szczególnie w wieku 16-18 to nie przychodzi z taką łatwością. Jeśli kogoś przerasta czekanie na gotowość partnera to powinien odejść, a nie zdradzać.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@DietetyqWow.Jak ty w debilny i wybiorczy sposób dobierasz argumemnt pomijając zupełnie poboczne wątki XDDDDDDDDDDDDDDDDDDPrzoczyłeś 3/4 informacji, które podałam, tylko po ty by wybrać fragmenty, które pasują Ci do wymyślonej narracji, która nawet nie jest zgodna z moim życiem.Ale niech Ci się dobrze żyje
Moderator Jailer
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@bord0W sumie po Twoim komentarzu mam przemyślenia.Bo trochę mam chyba odwrotnie.Ja usilnie, bardzo unikałam osób, które opisywałeś.Czyli skupiających się na pozyskaniu jak najszybciej, łatwej przyjemności.Szukałam takich osób, które mają 100% monogamiczne podejście do życia. I które są gotowe na to by ich kolejny związek był tym ich ostatnim.Bo ja sama mam takie podejście. Chcę kogoś kochać już do końca mojego życia.I może tak naprawdę przez to zamknęłam się w grupie osób, które mają po prostu wyebane na to co się dzieje z ich życiem? Albo właśnie romantyzują tę ,,jedną miłość", idealną, która nie istnieje? I stąd nie byli w stanie się zakochać?Może to w tym jest problem?Że ja powinnam także popatrzeć na osoby, które same nie wiedzą jak potoczy się życie. Co będzie w przyszłości.Że obie strony muszą się starać, by tę miłość zachować. Że nie ma gwarancji, że miłość będzie do końca życia.Ja pie^doleMoże w tym faktycznie ,,coś" jest.Może to jest ten czynnik, który powodował moje złe wybory.Ja muszę zaakceptować, że relacje się psują, zmieniają i że będziemy testować jeszcze wiele różnych osób i związków zanim ta miłość prawdziwa się znajdzie?Damn.Dziękuję za Twój komentarz.Będę musiała bardzo przemyśleć swoje priorytety w życiu i przegadać to z kimś bliskim.
Moderator Jailer
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@claudio_caniggiaA tak, zapomniałam powiedzieć że uprawiam sek^s już jako transcendentny byt, zanim w ogóle spotkam kogoś na tinderze.Moje związki były x2 po 2 lata i jeden 4 xDŚmiesznie widzieć w jednym wątku nazywanie mnie od łatwych a z drugiej strony cnotek co nie dały po takim czasie.@KarnetNaGlonyJestem nadP0lką, która okrążyła swoją p0lskość do takiego stopnia, że aż mnie do ustawień fabrycznych wywaliło@Dietetyq
albo nie jesteś zwyczajnie tak atrakcyjna jak Ci się wydaje, tj. masz nadwagę, średnio się ubierasz, jesteś poniżej przeciętnej, znacząca większość kobiet jest atrakcyjniejsza
Jestem przeciętna ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- nie masz cech charakteru typowo kobiecych, które sprawiają że facetowi uruchamia się instynkt opiekuńczy - jesteś wulgarna, chamska, roszczeniowa, zakochana w sobie, narcystyczna
Wyrzuć te stereotypowe cechy i wrzuć w to jednak po prostu nie bycie stereotypowo ,,kobiecą".Co fakt, to fakt.Miałam 3 braci i w dzieciństwie byłam babochłopem.Więc realnie z charakteru wyrobiłam sobie ->- Posiadanie własnego zdania, umiejętności dyskusji i stawianie na swoim gdy trzeba;- [naturalna cecha] analityczność, co akurat mi i wielu osobom o tej cesze, psuje lekko kontakty towarzyskie, bo potrzebne mi są raz na jakiś czas rozwijające rozmowy i dzielenie się myślami. A jestem z natury filozofem;- I co czasem zauważam, że jest problemem -> inicjatywy. Sama zapraszam na randki, sama proponuje co można robić, organizuje wyjazdy, dopytuje o wszystko co trzeba.A kurde wolałabym jednak by to chłop robił xD
- wybierasz sobie facetów, którym absolutnie nie zależy na uczuciowości, tylko chcą się pobawić i iść dalej (typowy chad)
A tu prędzej to chyba o łapanie ,,przegrywów" można mnie posądzić (i podkreślić, że sama mam pewnie niskie poczucie wartości), po opisie moich poprzednich partnerów xDAczkolwiek moi partnerzy byli z różnych warstw społecznych.Pod koniec roku randkowałam z ,,chadem", ale finalnie trochę nas poróżniły priorytety życiowe i się rozstaliśmy przed przyklepaniem wszystkiego.@szynszyla2018Co do red flagów.Co ja ogólnie przyznam, że miałam przez długi czas problem z naturalną empatią. Wszystkiego się uczę przez obserwowanie ludzi.Teraz mam 23 lata, więc wiem czego mniej więcej już unikać i co jest dla mnie ważne, ale dalej ciężko określić na 100% jaki będzie człowiek przy dalszym poznawaniu. W końcu każdy nakłada maski.Ogólnie rok byłam sama od mojego ostatniego związku (4 lata) i zaczęłam randkować dopiero jakoś w listopadzie, jak już to przeprocesowałam i się mniej więcej ,,wyleczyłam".Poprzedni związek utrzymywałam sztucznie bo nie chciałam tracić całej tej ,,energii" którą poświęciłam na dopasowywanie się na siłę.A wcześniejsze związki jednak były gdy byłam młodsza :/ I chyba każdy człowiek wraz z doświadczeniem się robi coraz bardziej wybiórczy. Ja też zanim ,,postanowiłam", że chcę być z tym gościem, o którym na końcu mowa, przerandkowałam kilka miesięcy. Z czego ogólnie z nim najpierw graliśmy razem i poznawaliśmy się jakieś 3 miesiące.Staram się na chłodno teraz, bez emocji do tego wszystkiego podejść. Co do takich red flagów -> przykładowo po 1 związku nauczyłam się już jak szukać osób, które mnie potencjalnie nie zdradzą. Po drugim związku nauczyłam się, że chcę unikać osób, które są w miarę świeżo po zakończonych związkach xDpo 3 związku już wiem jakie mam potrzeby (i że muszą być spełnione bym była szczęśliwa i mogła szczęście oddawać) i jakie cechy mnie pociągają.i tak naprawdę cały czas się czegoś uczę. Mam bardzo analityczną osobowość i na pewno to wielu osobom przeszkadza. I w drugą stronę, sama jestem bardzo wybiórcza. Przez to, ktoś musi mi się naprawdę wyjątkowy wydawać i z tego powodu każdy mój partner był inny.No ale. O dziwo nie jestem autystykiem, chociaż tak może wyglądać xDDOgólnie piszę to do wszystkich, zanim jeszcze moje poprzednie komentarze zostaną przez modów dodane.Teraz muszę rozpracować sama, czy z pomocą psychoterapeuty z czego to po prostu wynika, że ten brak równowagi w tym co ,,daje" a ,,dostaje" jest. I co mogę zrobić by się równowaga pojawiła.@pepe998Za późno. Już stałam się nieczystą p0lką@puczipucko123A Ciebie oznaczę tak dla beki@MajorKusiolNo problemem na pewno jest jakieś moje podejście. Tylko jeszcze nie rozpracowałam co dokładnie.a co do 2 lat. Byłam wtedy jeszcze młoda (╯°□°)╯︵ ┻━┻@good
To nie uroda czy jej brak jest tutaj problemem tylko Twoje chujowe dobieranie sobie partnerow. A skad wiem? Bo odpierdalalam tak samo jak Ty, tez dobieralam sie w pary z goscmi ktorzy mnie olewali, krecili na boku z polowa miasta albo byli smierdzacymi leniami. A dlaczego? Bo moj stary mnie nienawidzil, dlatego chcialam sobie na sile znalezc kogos (czyt. kogokolwiek) kto mnie pokocha, wiec jak mi chlop mowil po tygodniu ze mnie kocha to ja w to wierzylam i bylam na kazde jego zawolanie. Do tego niskie poczucie wlasnej wartosci (co widac rowniez u ciebie) i masz gotowy przepis na to, ze absolutnie kazdy zwiazek w ktory bedziesz wchodzila bedzie sie wlasnie tak konczyl, ze ty bedziesz probowala chlopa naprawic i uratowac, a on cie na koncu zleje.
I tu właśnie takie małe zawiłości się pojawiają xDŻe ja nie mam pod żadnym pozorem syndromu bohatera. Jestem mało empatyczna i staję się taka dopiero jak już mi na kimś zależy xD1 chłopak ->przeciętny wygląd, przeciętne życie towarzyskie. No ogólnie przeciętny po prostu ze wszystkim.I tam akurat myślę, że najwięcej było takiej ,,miłości" o której się myśli, bo byliśmy dla siebie pierwszymi partnerami ale z tą miłością po prostu wygrały hormony.Dużo jeździliśmy razem na wycieczki, robiliśmy sobie prezenty itd. Miał świetnych rodziców. Katolicka rodzina.2 chłopak ->Wygląd jak przeciętny Oskarek.Ale ogólnie nadziany był xDAle ja sama z bogatszej rodziny pochodzę więc akurat mi to nic nie robiło, bo to kasa jego rodziców była, a byliśmy w takim wieku że za bardzo czym lansować się nie miał.Mega dużo znajomych, dusza towarzystwa.Straszny atencjusz, ale z duszą ,,romantyka". No cóż, nie w moją stronę xDNa początku ogólnie mega mocno się starał i okazywał mi zainteresowanie.3 chłopak akurat był mega lubiany przez wszystkich. Świetny charakter, mega charyzmatyczny, dominujący, wygląd w końcu mi odpowiadał. Życiowo bardzo ogarnięty, ale emocjonalnie czy ogólnie tak w kontekście poprawiania swojego bytu średnio. Ale go kochałam mocno.Z rozbitej, patologicznej rodziny w sumie był. Długo był też sam zanim się zeszliśmy i przyzwyczaił się do takiej ,,wolności" we wszystkim co robi.Wypracowaliśmy bardzo dużo kompromisów, ale no wyniszczył mnie ten związek.Bo on mógłby robić codziennie to samo i tak do końca życia, a ja umieram psychicznie od rutyny. Szukaliśmy cały czas złotych środków, ale to też dlatego że starałam się walczyć o jego miłość.Moje doświadczenie z randkowaniem, pomiędzy tym 4 letnim związkiem, a tym co ostatni był opisany było takie, że właśnie dużo osób próbowało leczyć traumy na tinderze i jak tylko słyszałam, że ktoś dalej tęskni za byłą, ma problemy z angażowaniem się, czy ogólnie pluje na kobiety to szybko uciekałam.
Moderator Jailer
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
przykro mi, ale najprawdopodobniej jesteś brzydka, ale nie możesz tego zaakceptować / przyjąć do świadomości. Nie ma innego wytłumaczenia.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@alejaktotaktoWzdech, praca zdalna :<Ale chodzę na różne zajęcia, może trafię na ,,swojego".Fajnie, że Wy się znaleźliście.Bardzo mnie rozczula pojęcie miłości i szczerze życzę z całego serduszka by trwała do końca.@SeaurchinsevicheWzdech. Ale na szczęście można spotkać tutaj jeszcze kogoś normalniejszego :< Jak chociażby Ty.No trochę jestem romantyczką ._.Teraz byłam sama przez rok zanim zaczęłam randkować ponownie. Trochę emocje buzują jak się nowe osoby poznaje.Na pewno z psychoterapeutą porozmawiam na ten temat.Dzięki za dobre słowa.@choochoomotherfuckerDokładnie.
Moderator Jailer
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Ataxia @zielony_goblin @MalaNanaOdpisuję w miarę masowo, ale tematycznie -> terapia.W nocy trochę chaotycznie pisałam z emocji, ale teraz trochę już bardziej ułożone myśli mam xDOgólnie jestem na terapii już od jakiegoś dłuższego czasu.Ale miałam bardzo długo na sobie tryb obronny włączony i dopiero chyba po jakichś ~7 miesiącach zaczęłam się odkrywać przed psychoterapeutą.Początkowo rozmawialiśmy raczej z ogólnego powodu prokrastynacji czy stagnacji.Rok byłam sama po ostatnim związku (tym 4 letnim) bo mnie wyniszczył za bardzo, przez co nie poruszaliśmy aż tak tematów związków. One dopiero teraz się pojawiły na spotkaniach z psychoterapeutą i na pewno będę musiała z nim przy najbliższej okazji o tym porozmawiać.Ogólnie bardzo dużo analizuję i uczę się na bieżąco z tego co widzę. Każdy mój partner był inny. Ich rodzice też mieli różne związki.Jedynie co to przyłapałam się na tym, że mój 4 letni partner był taki sam jak tata. Czego bardzo chciałam unikać, ale zorientowałam się dopiero po dłuższym czasie xDWiem, że mam dużą, wewnętrzną potrzebę akceptacji i okazywania tej miłości w moją stronę. Dlatego się staram bardzo i okazuje dużo miłości, by dostać ją ,,zwrotnie".Teraz myślę, że może faktycznie problem jest w tym jak dużo tej miłości okazuje.Bo moje związki były ,,ok", zanim jeszcze się otwierałam jako człowiek. Ogólnie przez swoje tryby obronne, jestem raczej zimna i nie jest mnie tak zewnętrznie łatwo zranić.Wtedy mogę się wydawać ,,luzacka" [how do you feel fellow kids] i inne epitety, które powodują że chce się mnie poznać.Nie wiem, może coś w tym ,,bądź tajemniczy/a" jest jednak xDOgólnie eh, pisałam to w dużych emocjach. Ten 4 letni partner na pewno mnie kochał, ale wiem że on akurat miał problemy po prostu z okazywaniem miłości. No takie definicyjny problem z brakiem rodzica i patologią w domu xDTrwaliśmy w związku za długo, ale to dlatego, że włożyłam bardzo dużo energii w ,,poprawę" i ,,znalezienie złotych środków" i nie chciałam tracić ,,pracy, którą włożyłam".No nic.Muszę pomyśleć jeszcze raz czego dokładnie potrzebuję od życia i relacji.@saib75dzięki za dobre słowa!Nie wiem jak realnie jest, czy faktycznie to się zmieniło ,,u młodych". Mam starszych braci. Ja mam 23 lata, a oni są +13 lat ode mnie starsi i też mogłam obserwować w sumie ich zachowanie. Różnie u nich bywało z tymi związkami. Ale widzę, co nas łączy, to to że wszyscy wybierają długoterminowe związki xDPatrzę też na moje najbliższe osoby. Niektórzy mają bardzo szczęśliwe związki i dużo dla siebie robią.Może to dlatego, że kiedyś ludzie mieli mniejszą ilość związków? Szybciej się żenili?A teraz każdy przeżyje kilka związków i ludzie są mentalnie ,,zniszczeni"? Patrząc nawet po komentarzach w tym wątku, eh xD@addddddzięki, zerknę :)@GoracyStekno też nie chciałam się w to za bardzo bawić, ale ja i tak pracuję zdalnie, więc mogłabym łatwo się przeprowadzić, czy nawet jeździć na tydzień xD@Bubbo @lycaon_pictus @pal95Bo byłam jeszcze dzieckiem mentalnym? xD miałam 16 latŻeby jeszcze bardziej pokazać moje spierdo^lnie to powiem, że był to związek na odległość, on mnie zdradził po roku, a ja potem i tak z nim byłam xDPotem z partnerami już uprawiałam seks.+info dla @pal95 zawsze wspierałam. Nie jestem bardzo empatyczną osobą, ale nadrabiałam to pytaniami, oraz czynami właśnie. W tym 4 letnim związku zachęcałam chłopa do zmiany pracy w której był nieszczęśliwy, spróbowania jako sprzedawca i finansowałam go przez kilka miesięcy, bo nie miał dochodu.
Moderator Jailer
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@donald_ma_toleNo właśnie nie do końca. Randkowałam z różnymi ludźmi, z różnych grup społecznych i "poziomu".Wtedy pisałam w nocy, teraz siedzę i myślę, że może okazuję za dużo miłości.Że powinnam jednak dawać komuś poczucie, że musi sie starać by moją miłość podtrzymywać.Eh, sama już nie wiem.Każdy mój partner miał inny charakter. Łączyło ich co najwyżej to, że umieli mnie rozśmieszyć.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clv06zfz0009g0m5ouvdlp802

Dodane: 15 kwietnia 2024 - 02:03:49
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy