Opublikowane
Cześć, mam trochę nietypową sprawę dotyczącą mojego związku. Jestem z dziewczyną już kilka miesięcy i w sumie dogadujemy się świetnie. Mamy podobne spojrzenie na życie, spędzamy ze sobą dużo czasu. Poprzez różne wyjazdy do siedzenia wieczorami przed netflixem. Intymności jest multum i znakomicie czuje się w jej towarzystwie. Problem w tym, że pierwszy raz chyba naprawdę się zakochałem i cholernie mi na niej zależy. Jakiś czas temu odezwał się do niej jej ex, który z nią zerwał. Pojechałem z nią na te spotkanie, chciał jej wyjaśnić dlaczego tak wtedy postąpił etc. Wróciła do mnie zapłakana, wtuliła się i zapytała czy nigdy jej nie zostawię, bo jej serce nie wytrzyma drugiego takiego "złamania". Od tamtej pory spokój, aż do sytuacji sprzed kilku dni, kiedy w walentynki się odezwał i napisał coś na zasadzie "Co u Ciebie, mam nadzieję, że spędzasz te walentynki lepiej niż rok temu, mogłem to wtedy inaczej zaplanować" oprócz tego pytał o jakieś pierdoły. Odpisała mu na to wszystko i skwitowała, że to co między nimi było, to przeszłość i, że teraz jest szczęśliwa - tak w skrócie. Co jakiś czas odzywa się do niej jego mama (wtf?) i pyta co u niej itd.. tak jakby cała rodzinka próbowała nakłonić ją do powrotu. Do tego wszystkie dochodzi jeszcze sytuacja na studiach, gdzie jakiś chłop koło 30 ciągle do niej zagaduje i pisze na messengerze. Niby normalne koleżeńskie kontakty, ale po co pisać koleżance, że jest się na siłowni i wzięło się przed treningówkę xd + założył się z nią o to, kto dostanie lepszą ocene z czegoś tam, a po tym zaczął pisać jakieś wysrywy, że nie może się doczekać tej konfrontacji i dodał śliniącą się buźkę ( ͡° ͜ʖ ͡°). Generalnie o wszystkim mi mówi, ja też jej mówie o tym jak jakaś laska do mnie pisze itd. Nie chce jej trzymać w złotej klatce, bo to nie o to chodzi. Ja po prostu ze swojego punktu widzenia - faceta, widzę, że gość powoli robi jakieś podchody. Nie chce robić jakichś akcji, że będę do niego pisał, bo ona zaraz się na mnie wkurwi - jest to niepotrzebne. Powiedziała, że jak przekroczy granicę, to sama go odpuli. Ciągle mi powtarza, że jestem dla niej najważniejszy, że mnie kocha i żebym się nie martwił. Zapytałem wczoraj, czy gdyby zaprosił ją do pubu na piwo, to czy poszłaby z nim. Odpowiedziała, że zapytałaby mnie o moje zdanie, ale chciałaby iść. Normalnie w poprzednich związkach miałbym w to wywalone, bo prawda jest taka, że nie ma fizycznej możliwości, aby na kogoś wpłynąć, bo i tak zrobi co zechce. Przez to, że zwracam jej uwagę odnośnie tego co napisałem, czasem robi się gęsta atmosfera. Koniec końców się godzimy i jest git, ale nie chce, żeby tak było. Chce to wyrzucić z głowy, ale kompletnie nie wiem jak. Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji i jest w stanie coś doradzić? Męczę się w tym wszystkim, bo sam siebie nakręcam. Może ktoś z Was uzna, że moje zachowanie jest toksyczne, ale to wychodzi samo ze środka, tak na to reaguję. Na co dzień o nic się nie spinam, jestem dla niej najlepszą wersją siebie - nawet jak ma swoje humory.. Może trochę chaotycznie, ale chyba poruszyłem wszystko. #zwiazki #kobiety

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Nie chce być jakąś wyrocznią bo nie mam dużego doświadczenia jeśli chodzi o kobiety bo byłem w dwóch związkach, pierwszy skończył się tak że do dziewczyny też się ślinili faceci ale też mi w kółko mówiła że mnie kocha bardzo itd, no i jak raz się pokłóciliśmy to jakiś beta orbiter to wyczuł, poszła z chłopem do pubu i skończyło się peklowaniem. Potem oczywiście maślane oczka i przepraszanie ale zdrada to za gruby temat na wybaczenie.W obecnym związku jak tylko pojawia się obok mojej dziewczyny jakiś inny facet to ona daje mu jasno do zrozumienia że jest zajęta i żeby dał sobie spokój bo szkoda czasu. Ja na twoim miejscu dałbym do zrozumienia że sie będziesz źle czuł jak się będzie spotykała z obcymi typami, nie zakażał ale po prostu pogadał w taki sposób.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@sprawdzajacy Próbowałem już jej mówić, że mnie to drażni jak tak do niej pisze. Powiedziała, że on taki po prostu jest i ciągle żartuje i podgaduje gadając głupoty. Dodała, że jak przekroczy granicę, to sama mu zwróci uwagę. Chciałem do niego za 1 razem napisać, to się zdenerwowała, że weźmie ją za "debilke" jak napisze..
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Opinie o

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clsvqr70v004y0mk80295epl0

Dodane: 21 lutego 2024 - 12:59:01
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu