Plusy obecnego kołchozu:- de facto full zdalnie, można se przyjść do biura jak ktoś chce- organizuję sobie plan dnia dość dowolnie, zazwyczaj to ja ustawiam wszystkie spotkania, mogę iść na zakupy, na spacer porze jaka mi pasuje, mogę sobie zrobić wolną środę i popracować w sobotę, mogę zacząć pracę o 13 albo o 4 rano- brak daily, weekly itp. z przełożonymi i podwładnymi kontaktuję się mocno adhocowo i częściej pod sam koniec projektu jak trzeba już dostarczyć efekty pracy- robota prosta jak jebanie- luźna atmosfera- wszystkie zalety korpo typu gównobenefity, coroczne podwyżki, brak januszowania na pierdołachMinusy:- top zapierdol, zadaniowy tryb pracy, jak jest roboty realnie na 200h to masz na to 150h, trzeba siedzieć w płatnych nadgodzinach, ciężarek na spacji w notatniku nie pomoże- robota musi być zrobiona w danym terminie, nikt nie wysłucha przedszkolnych wymówek- jak chcesz zarabiać więcej to bez problemu dadzą wyższe stanowisko, ale ilość zapierdolu się zwiększa dwukrotnie- definicja bullshit jobu, mimo bycia doświadczonym pracownikiem realnie nic "twardego" nie umiemUważacie to za współczesne niewolnictwo, git robota czy coś pomiędzy? Bo rodzina i znajomi mają różne zdanie xD.#korposwiat #pracbaza

