Po raz pierwszy od dawna chyba #czujedobrzeczlowiek bo w końcu mam normalną pracę, z jasno podaną stawką, wypłatą na czas, premiami, socjalem, nawet koszty dojazdu wynoszą 0 zł bo mam na tyle blisko że chodzę pieszo. Pracuję trochę ponad rok i ktoś tam wyżej teraz wpadł na pomysł że można mi powierzyć pracowników, organizację pracy itd i będę prowadzić zmiany jeśli oczywiście pozaliczam wszystkie egzaminy. Prawie się popłakałam jak się dowiedziałam, serio to pierwszy raz kiedy ktoś uwierzył we mnie. Pracowałam już w różnych miejscach a to jest pierwsze w której czuję się doceniona, gdzie nikt na nikogo nie krzyczy, nie popędza, nie lata z zegarkiem w ręku wyliczając ile mam czasu na to czy na tamto. Wiem że tu sami #programista15k ale serio, przeszłam już takie miejsca jak patroszalnia drobiu, bar w którym kiedy nie było ruchu to szło się prasować łachy szefowej do jej domu, piekarnia gdzie po zmianie 12 godzinnej i 5 godzinach odpoczynku zaczynało się kolejną nockę. Chciałam się tylko podzielić z kimś tym uczuciem że wreszcie znalazłam miejsce gdzie pasuję naprawdę w 100%. Po kilku januszeksach naprawdę aż ciężko uwierzyć że można iść do pracy z uśmiechem.

