Opublikowane

Programista o swojej pracy w obliczu tragedii w Krakowie

W takich dniach jak dzisiejszy (sobota 7.11) dociera do mnie jakim gównem jest moja praca kodojebcy. Siedzę na dupie w piwnicy, klikam w kąkuter, tworzę jakieś gówniane aplikacje. Przecież najchetniej to sam siebie miałbym za przegrywa.A tam po drugiej stronie bohaterscy Policjanci ściagający i strzelający do zamachowca. Jeden z nich ostatkami sił ładuje cały magazynek w napastnika, a następnie pada na chodnik z 3 ranami postrzałowymi (zapewne umrze w szpitalu). Zastępy Policji w mundurze i po cywilu zabezpieczają teren zamachu. Antyterroryści patrolują teren. Medycy opatrują rannych, a tych w ciężkim stanie w karetkach na bombach rozwożą do wielu szpitali w Krakowie. Lekarze chirurdzy są na ASAPie ściągani do szpitali i przeprowadzają operacje ratujące życie. Pielęgniarki asystują lekarzom na salach operacyjnych. Psychologowie zapewniają opiekę psychologiczną uczestnikom wydarzenia. Prokuratorzy zabezpieczają dowody i rozpoczynają śledztwo. Władze Miasta z Prezydentem na czele zwołują sztab kryzysowy.A ja? Jestem kodojebcą, którego praca nic nie znaczy i który nie ma żadnego szacunku w społeczeństwie Jestem paprochem ludzkim.#krakow #programista15k #polityka #lekarz100k
79

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

hhmerbpt3a77ywhm7csnmhnt

Dodane: 7 listopada 2026 - 19:38:45
Opublikowane

Autor był widziany6 minut temu
Zobacz wszystkie wpisy