Wróciłem do domu rodzinnego w małym mieście i tak się zdarzyło że z wizytą była dalsza rodzina, jeszcze nie jakoś stara generacja, tak przed 40 jeszcze.Temat zszedł na mobbing w pracy i zacząłem opowiadać, że jakby krzyczeli na mnie w pracy albo jakąś toksyczną atmosferę ktoś tworzył to bym zgłaszał do HRów i chciał zmienić zespół, albo innej pracy szukał. Oboje się poruszyli, że nie rozumieją jak można mieć problem o krzyczenie na pracowników w pracy i mówili, że dzisiaj ludzie są jacyś dziwni, że mobbing to rzeczywiście źle, ale krzyczenie, to bez przesady. Nie dopytałem co oni uważają za prawdziwy mobbing, bo zmienili temat ale ciekawi mnie gdzie dla takich ludzi jest granica "przesadzania" a prawdziwego problemu. #pracbaza #programista15k #patologiazewsi

