Rok temu powiedziałem mojej matce że w dzieciństwie byłem molestowany. Wyszło gdy jej zarzucałem, że nie interesowała się mną za młodu i gówno o mnie wie. Nie powiedziałem jej kto, a ona do mnie że domyśla się że to mój ojciec.Od dłuższego czasu się zastanawiam WTF. Wiem że był jebanym alkoholikiem i dobrze że zdechł. Ale czemu ona posądza swojego męża o to że molestował swojego syna. Nie daje mi to spokoju...#zalesie

