Wiecie co mnie doje...uje? To że mam wrażenie że nie potrafię zarobić pieniędzy. Moja historia to DDA, depresja, nerwica lękowa, wieloletnia anoreksja i poczucie straconych lat, w których normalni ludzie pracowali, budowali majątki i zawierali znajomości. Ja też pracowałam, ale za każdym razem były to prace za minimalną. Dlugo walczyłam o swoje zdrowie i teraz jak się w końcu udało mam wrażenie że jestem sto lat świetlnych za rówieśnikami. Mam 28 lat, pracę za zawrotne 4,5 tys netto i uzbierane 50 tys oszczędności. Wynajmuję pokój w mieszkaniu ze studentami i zastanawiam się co robić ze swoim życiem dalej. A wiecie co mnie blokuje? Lek przed tym że to gowno wróci i niska samoocena. Pracuję nad tym na terapii ale czuję że już nic dobrego mnie nie spotka :( wybaczcie, ale musiałam gdzieś to z siebie wyrzucić. Nie chcę atencji, może tylko dobre słowo. #przegryw #depresja

