W przyszlym roku chce wziac #kredyt na mieszkanie / blizniaka / szeregowiec ( 5 pokoi - sypialnia, 2x biuro, salon i goscie ktorych mamy w chuj czesto). W dobrej lokalizacji, ceny za duze mieszkanie ~80-100m wynosza 1.3-1.5kk PLN. To samo z blizniakami/szeregowcami (ew sa troche w gorszej lokalizacji, ale za to duzo wieksze ~140-160m).20% wkladu wlasnego to 250-300k PLN, ktore powinien uzbierac do konca roku. Wtedy zostaje kredyt na ~1.2kk PLN. Rata kredytu powinna wynosic 7-8k PLN i udzwigne to na luzie (~15-20% mojej wyplaty). Tylko ze kurwa to jakos strasznie duzo XD Kredyt na ponad banke, do tego ze 100k na czarna godzine zaoszczedzone i ze 300k na wykonczenie tego domu/mieszkania. Im bardziej o tym mysle, to przeraza mnie to coraz bardziej. Sa tansze mieszkania, ale lokalizacja to juz nie jest prawie samo srodmiescie, a zadupia (a na takim obecnie mieszkam xD). Rozwazalem jeszcze dom pod miastem (bo i tak pracuje zdalnie, wiec co to za roznica), ale moja rozowa mowi kategoryczne NIE.Szkoda, ze #bk2 jest tylko do 700k, bo za taka kwote nic nie wybiore.Nie wiem po co to pisze, bo zaraz napiszecie ze to bait XD #nieruchomosci

