Opublikowane
#zwiazki #feels #psychiatryk #psychiatra#zdrowiepsychiczneWybaczcie, że mogę pisać totalnie rozstrzesiony, ale nie wiem co mam robić. Jestem kompletnie rozsypany tym co zobaczyłem i usłyszałem. Jestem w 1,5 rocznym związku. Dziewczyna od paru dobrych lat ma problemy psychiczne, choruje na depresję i leczy się z niej farmakologicznie, oczywiście pod regularnym nadzorem psychiatry. Dotychczas mi to nie przeszkadzało, nie odbijało się to w żaden większy sposób na naszej relacji. 2 tygodnie temu wróciliśmy ze świetnych wakacji, każdy z nas był mega zadowolony z pobytu. Tydzień później, totalnie z niczego, dziewczyna się totalnie rozsypała i oznajmiła, że musi iść do szpitala psychiatrycznego „bo nie daje rady”. Moje życie pękło w tamtej chwili. Zawiozłem ją, naoglądałem się tam osób, od których bym na ulicy uciekał, a widok wyciąganych sznurówek z butów itp coś we mnie zmienił i boję się, że nasza relacja już nigdy nie będzie taka sama. Nie mogę się tym z nikim podzielić, bo zdaje sobie sprawę jak reagują ludzie dookoła na wieść o tym, że ktoś wylądował w psychiatryku, a sytuacja mnie rozsadza od środka. Nie wiem co mam robić, nie wyobrażam sobie życia bez niej, ale z drugiej strony nie chce życia gdzie ona będzie co jakiś czas nagle lądowała w szpitalu rozwalając mnie psychicznie i obciążając wszystkim dookoła. Czuje się jak najgorszy śmieć ludzki, który zostawia ją w ogromnym kryzysie, ale ja sam już nie daję rady z tą sytuacją. Nie mogę się pogodzić z tą sytuacją. Co mam zrobić? Doradźcie coś proszę, jesteście jedynymi osobami, z którymi mogę o tym pogadać.
337

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
@kamillosbombos Choćby fakt, że w chwili obecnej utrzymanie całego mieszkania jest na mojej głowie, bo ona przestała pracować? Wszystkie sprawy domowe spadły na mnie, plany runęły, bo nie wiem ile czasu tam spędzi? Nie mogę nic zaplanować, nie potrafię się cieszyć z czegokolwiek, bo myślę o tej sytuacji.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
racjonalny-opiekun-41 pisze:
Związek 1,5 roczny, a dziewczyna od paru dobrych lat ma problemy z deprecha. Po co w niego w ogóle wchodziłeś? Po co dziewczyna się w niego świadomie pchała, wiedząc jakie problemy ma i jakie problemy może sprawić sobą drugiej osobie? Czemu ludzie z problemami psychicznymi w ogóle myślą o tym, że dobrym pomysłem jest znalezienie sobie kogoś? Najpierw bądź zdrowy na umyśle, potem myśl o związkach.W życiu trzeba być przede wszystkim egoistą i dbać o siebie w pierwszej kolejności. Tylko załatw to jakoś delikatnie i nie w momencie, gdy ona jest w najgorszym momencie swojego życia.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
elastyczny-kreator-92 pisze:
Z treści wpisu wnioskuję, że Twoje uczucia wobec niej są silne, a przerosła Cię cała "otoczka" tej sytuacji - przyjazd do szpitala psychiatrycznego, widok ludzi chorych, wstyd przed stygmatyzacją. Skoro choruje od kilku lat, to na pewno jej rodzina jest wtajemniczona w jej sytuację zdrowotną. Rozwiązanie jest banalne: ktoś bliski - brat, ojciec powinien wziąć na siebie cały ciężar asystowania jej w przyjęciu i powrocie ze szpitala. Nie powinniście się wtedy ze sobą kontaktować. To jedyny sposób na to, żebyście nie zwariowali oboje i wasz związek przetrwał. Jeśli nadal rozważasz zerwanie, to pamiętaj że skłonność do chorób psychicznych poza czynnikami środowiskowymi ma też podłoże genetyczne i może zostać odziedziczona przez wasze dzieci. Warto wziąć to pod uwagę.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
wytworny-poeta-0 pisze:
Z ciekawości, jak dziewczyna ma na imię?
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Rimbolo łatwo Wam się mówi nie będąc w mojej sytuacji. Nie widzieliście tego co ja, nie słyszeliście tego co ja, ale jesteście pierwsi do osądzania.Staram się patrzeć na to zdroworozsądkowo, jeśli wieloletni proces leczenia kończy się przymusowym pobytem w szpitalu to oznacza to, że sytuacja może się już nigdy nie poprawić. Czy to oznacza, że ja też mam sobie przesrac życie nie z własnej winy? Mam się w wieku 26 lat uwiązać i nie zasługiwać na normalny związek z normalną osobą?
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
energiczny-patriota-96 pisze:
Nie możesz się pogodzić, nie pasuje ci to, nie widzisz sensu takiego życia z tą osobą to się rozstań teraz, po co się męczyć? A jeśli ci pasuje, to oświadcz się i planujcie ślub. W tą lub w tamtą.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ow6kfxxoxbxab0emq8k9oms0

Dodane: 26 września 2024 - 21:39:00
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy