Mirko Anonim

Fitatu: opinie i doświadczenia

4 wpisy społeczności Wykopu, w których pada ta nazwa.

To anonimowe relacje użytkowników, nie reklama ani ocena redakcji. Treść nieprawdziwa lub bezprawna? Zgłoś ją.

Mirki, to już kolejne moje podejście do diety, tym razem dieta pudełkowa sportowa. 2000 kcal (nawet Fitatu podaję +/- takie wartości makro), 170-190 g białka, legitnie, faktycznie głownie mięcho, ryba, skyr bez żadnych dziwnych puddingów. + dobijam 200-300 kcal, przy założeniu, że jest jakaś niepewność liczenia kcal przez dostawce. Cel zrzucenie nadmiarowego BF% przez które czuję naprawdę obrzydzenie do własnego ciała. Sumarycznie dziennie mam 2200-2300 kcal. Bez podjadania, kawy z mlekiem, ani cheat days. Chłop 190 cm / 95 kg, niestety wychodzę z sylwetki typowo skiny fat, siłownia (2…
Próbowałem się odchudzać, ale dosłownie nie wiem co się z moim ciałem dzieje.Mam nadwagę, 108 kg przy 192 cm wzrostu, BMI 29, czyli blisko nie otyłości. Jestem świadomy bycia spasioną świnią.Pod koniec grudnia stwierdziłem, że muszę coś z tym zrobić, nie pierwszy już raz.Policzyłem sobie TDEE na kilku różnych stronach (tak dla pewności), co przy moim stylu życia wychodzi 2500 kcal do utrzymania wagi, a około 2000 do zrzucania. I od końca grudnia trzymam te 2000 kcal, ważę wszystko dosłownie co do grama, zapisuję w fitatu (którego kalkulator kcal jest śmieszny, ale o tym niżej),…
cltcuq6y1003i0mzfo0epvqx4
Witam szanowne grono. Obserwuję tag od jakiegoś czasu, ale trochę się wstydzę pisać i wrzucać bebech ze swojego konta dlatego anonim :D Proszę Was o poradę, ocenę co poprawić. Chodzę na siłownię od jakiegoś czasu, ale robiłem to ciągle na luzie bez konkretnego planu oby tylko coś porobić. Czasami raz na 2-3 tygodnie jak nie miałem czasu. Od około miesiąca mam motywację i chodzę 3 razy w tygodniu plus 2 razy w tygodniu granie w koszykówkę po 1,5h. Aktualnie moja waga to 83,5kg przy 185cm. Najbardziej wkurza bebech i tu do Was pytanie jak podejść do tematu aby jako tako ta sylwetka zaczeła…
cll521v7f00nv37io3x2tj169
Już nie mam siły i mam wrażenie, ze jestem w kropce. Staram się zrzucić trochę kg i daje radę trzymać michę jakos 2 tyg, liczę wszystko z Fitatu (2.1k kcal, 160b, 60t, 210w przy 98kg), ale wystarczy, ze wypadnie jakieś spotkanie ze znajomymi czy wyjazd i ciężko mi wrócić do takiej rutyny… wtedy mam duże wyrzuty, wracają złe nawyki żywieniowe, „w głowie się wręcz biczuje” i po niecałym tyg wracam znów do liczenia i dobrej michy. I mam taka sinusoidę bez przerwy. Czuje się jak chomik w kołku, który nie może z niego wyjść. Te dwa tyg co jestem na dobrej diecie to przychodzi mi jakos bez…