Czasem jak widzę kogoś narzekającego na #samotnosc to wchodzę na jego profil zobaczyć kto to jest. Często natrafiam na typka co między wierszami udziela się na #przegryw, zieje nienawiścią do kobiet, a do tego nie ma kompletnie własnej osobowości. Ostatni przykład (nie upubliczniam nicku, nie chcę wyzywać prywatnie tylko opisuję zjawisko): chłop jakiś co jego całym profilem jest pisanie baitów na 3 linijki, "śmiesznych" memów o byciu programistą i przytakiwanie kilku guru piszących akurat elokwentne baity wypracowania na kilka stron na tagu #programista15k. Cała osobowość typka to "bycie programistą" i humor w stylu "ehh wolałbym w kopalni latać z kilofem niż robić w tym korpo". Rozumiem te żarty bo sam jestem programistą no ale dosłownie nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak ktoś by się mógł szczerze śmiać z tego oglądając to na okrągło (bo ciągle są odświeżane podobne żarty) i ogólnie nie reprezentować sobą w życiu kompletnie nic poza wyzywaniem jakimś tam znienawidzonych grup społecznych, ciągłym utożsamianiu ze swoją grupą zawodową, lizaniem jaj swoim guru zawodowym baitciarzom. Zero jakichś własnych wpisów, przemyśleń, robienia czegokolwiek innego poza wspomnianymi rzeczami. Jak niby ktoś taki ma mieć znajomych?

