Mirki całkiem poważnie - Co zrobicie gdy wybuchnie wojna u nas w kraju? Mam sporo znajomych w wojsku, a do tego sporo kolejnych znajomych pcha się do wojska w chwili obecnej „bo dajo 5k na rękę plus dodatki no kto tyle da”. Ja osobiście do wojska się nie pcham, bo tam gdzie lecą wszyscy jak muchy do gówna to zawsze unikam takich rzeczy. Siedzę sobie w swoim korpo i te 5k na łapkę na chwilę obecną mi wystarcza. Do tego większość znajomych którzy są w wojsku deklarują że jak tylko będzie wojna to spierdalają stąd XD super armia bulwo, tylko piniendze ciągnąć.Obawiam się, że jest taka ogromna mobilizacja bo coś jest w planach na 2024… Najlepsza sytuacja będzie taka, gdzie po prostu żołnierze zawodowi zostaną wysłani na rosje by tam zaprowadzić pokój – wtedy nie ma problemu i będę sobie pracował tak jak pracowałem dalej. Natomiast gdy dojdzie do jakiegoś zjebanego ataku z białorusi czy coś w tym stylu (tak, wiem że ruski są słabi i dostają baty ale jednak swoje szkód też wyrządzili, są nieprzewidywalni). To będę w dupie, bo wiadomo każdy mężczyzna będzie zobowiązany do obrony kraju. Najlepiej to bym wysłał wtedy żonę wpizdu do Niemców (mam tam rodzinę więc do nich) a sam się schował w lesie i czekał. Ale jak widać wojna może trwać długie lata i chujowo tak żyć w lesie. Jakie kroki poczynić? Też uciec do niemiec czy starać się żyć tutaj unikając służby wojskowej? Do wojska za chuja nie pójdę bo nie będę na froncie z jakimiś padalcami bronił tego zjebanego państwa. #wojna #ukraina #rosja #czarnyscenariusz #pytanie

