Opublikowane

Obalamy mity o Tinderze: Fakty, które musisz znać

Chciałbym obalić kilka mitów i napisać kilka faktów o #tinder. Jako doświadczony użytkownik, łapię się za głowę czytając to co tu niektórzy pod tagiem piszą. Jakieś rankingi, boty, bankructwa Tindera, żydzi kręcący korbą xDD Normalnie zawsze tak było, że na wsi winę za zło zwykle zwalano na czarty, baby jagi, itd ale był w tej wiosce też ten jeden światły człowiek, który ten motłoch wyjaśniał. No dzisiaj to będę ja. Prośba o przypięcie tego postu w belce tagu.Mit 1 - Mityczne rankingiNie ma żadnych rankingów po atrakcyjności. To nawet nie miałoby biznesowego sensu. Prawda jest taka, że przy tak gigantycznej dysproporcji w ilości mężczyzn i kobiet dochodzi do konieczności balansowania wyświetlaniem profilu -> patrz punkt poniżejFakt 1 - Przez algorytmy nie ruchamŻeby zachęcić do korzystania z aplikacji, Tinder wrzuca nas na początek kolejki gdy zakładamy konto (i jakiś algorytm nie wykryje, że zrobiliśmy to np zbyt szybko). Następnie żeby dać szanse kolejnym, niezależnie czy jesteś chadem czy incelem to wrzuca Cię niżej. To wynika po prostu z dysproporcji płci. To co nałapiecie w pierwszy tydzień (a szczególnie pierwsze 2 dni) to będzie właściwie max i można usuwać konto. Potem lajki będą wpadały tylko od tych brzydszych i zdesperowanych. Dlaczego? Bo one długo siedzą na apce i czasami doswipują się aż do Was. Atrakcyjne dziewczyny nie kolekcjonują tak par i nie mają czasu siedzieć na tej apce. Tak to działa w 2025 - kiedyś było nieco lepiejMit 2 - Potrzeba nowego routera/telefonu/lokalizacji/dowodu osobistego/DNA przy zakładaniu kolejnego kontaNie trzeba. Dla pewności wystarczy inny numer telefonu oraz email. Nie ma fizycznej możliwości, żeby Was zidentyfikowano - no może po powtarzających się fotkach, dlatego warto zmienić. Co się stanie jeżeli Tinder rozpozna że to Wy? Nie obetnie Wam zasięgów od razu ale zacznie pokazywać dokładnie te same dziewczyny co w poprzedniej iteracji. Tak jakby wybiera pulę dziewczyn dla Was (u nich działa to podobnie) - co nie oznacza, że Wy też się im od razu wyświetlicie - pamiętajcie o tym o czym pisałem - dysproporcja płci.Fakt 2 - Na tinderze są te same dziewczyny co w realuZ jednej strony tak, to te same co je mijasz na ulicy i powiem więcej - większość z tych co są wolne, ma tindera. Ale to nie są takie same typy dziewczyn. Z oczywistych powodów powinniście celować w te, które Tindera nie mają albo jeszcze ich Tinder nie zniszczyłMit 3 - Premium coś dajePremium w porównaniu z tym jak działało to kiedyś - daje niewiele. Gold pozwala jedynie odkryć lajki ale to bezsensowna funkcjonalność bo zwykle są tam tylko laski, którym daliście w lewo. W żaden sposób Was lepiej nie pozycjonuje. Zrobiłem eksperyment - zaznaczyłem opcję aby wyświetlać mój profil tylko tym które polajkowałem i lajkowałem właściwie wszystkie na Goldzie. Około 200-300 profili. Grube, szczupłe. Nie wpadł ani jeden match - ewidentnie nawet się nie wyświetliłem tym dziewczynom bo były tam te które pamiętam z poprzednich iteracji a od których lajki miałem.Co do platinium, jest trochę lepiej bo macie np możliwość pisania do dziewczyn, którym nie daliście lajka ale tam wpadacie w coś o czym mówię w następnym punkcie Fakt 3 - Tinder oszukuje w PlatiniumTeraz największa bomba. W mojej opinii, Tinder automatycznie Was matchuje z dziewczyną której daliście lajka, a która ma np. dużo par a która - uwaga - Wam lajka nie dała! Tak, to jest sprawdzone, nawet pytałem o to dziewczyny. Pewnie wiele razy czuliście, że te dziewczyny z Platinium "jakieś takie gorsze, mało rozmowne". Po prostu one nie kojarzą żeby dawały Wam lajka. Tinder tutaj trochę Wam pomaga bo skoro nie możecie się normalnie zmatchować a zapłaciliście - to robi tego typu myk, żebyście płacili dalej Mit 4 - Chady mają tysiące lajkówChady mają więcej lajków ale to nie są te czasy. Jak ktoś Wam powie albo wrzuci fejkowego screena (a nawet prawdziwego z przed 10 lat), że miał np powyżej 200 par - to w dzisiejszych czasach już nie ma miejsca. Algorytmy są bezwzględne, demografia jest bezwzględna i nawet chad musi zrobić miejsce następnym. Natomiast z tych par które chad nałapie, oczywiście znacznie łatwiej będzie mu się umówić z dziewczyną, możliwe że będą to też ładne Julki ale tak czy siak wypadnie na koniec kolejkiPóki co to tyle. Jakie wnioski? Tinder to dziś niestety - chujowy bo chujowy - ale dla większości mężczyzn jedyny środek aby kogoś poznać. Dopiero gdybyśmy my wszyscy powiedzieli "stop" i przestali tego używać to mogłoby to trochę poprawić sytuację na rynku i w samej apce ale tak się nie stanie. Demografia i hipergamia są nieubłagane. Gdybyście chcieli więcej podobnych, sprawdzonych faktów i mitów, dajcie znać bo mam ich jeszcze trochę.
07

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
powściągliwy-filantrop-15 pisze:
Fakt 2 - Na tinderze są te same dziewczyny co w realu
@mirko_anonim: tak było przecież
. To wynika po prostu z dysproporcji płci
@mirko_anonim: skoro socjologicznie grupa jest diametralnie inna choćby przez te proporcje to jak mogą być te same dziewczyny, a nie odpady fobiczki, paranoiczki i wszystko to co nie zalapalu się do peletonu towarzyskiego w realu
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

uselbx06el0tu5uoozzckuzz

Dodane: 17 września 2025 - 16:41:01
Opublikowane

Autor był widziany12 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy