Opublikowane

Problemy z libido – jak sobie z nimi radzić?

Dobija mnie moje 0 libido, bo wzbudza we mnie dużo frustracji. Z natury miałam wysokie potrzeby, ale z czasem zaczęłam mieć jakieś problemy hormonalne - po wielu badaniach wykonywanych regularnie nic nie wyszło. Wszystko w funkcjonalnej normie konsultowane z endokrynologiem i ginekologiem, ale jednak w ciągu 1,5 roku moje libido spadło do totalnego zera plus inne objawy bardziej w strone hormonów. Wykluczone PCOS, endometrioza.Mój partner "na szczęście" ma problemy z tą sferą, ale akurat bardzo lubi mnie zabawiać i czuje z tego satysfakcję. Mimo moich setek odrzuceń dalej mu się chce.Ale ja nie umiem się zmuszać, bo jego pieszczoty albo mnie łaskoczą, albo zwyczajnie nie są przyjemne. Z jednej strony totalnie tego nie potrzebuję, ale z drugiej mnie frustruję, że nie mogę czerpać przyjemności z takiej podstawowej czynności. Nikt z lekarzy nie może mi pomóc, bo to "problem", a nie problem, a ja nie umieram. Wyniki są dobre. Także dodatkowo kijowo się czuję, że z tego robię problem, choć bez seksu można normalnie żyć.Dodatkowo nie interesują mnie inni ludzi pod względem seksualnym. Ciężko mi nawet ocenić atrakcyjność, bo mnie nic nie interesuje. Sama też nie mam potrzeby być seksowną dla swojego chłopaka, bo nie czuję większego sensu, z racji tego, że nie mam potrzeby dotyku, pocałunku, ani nic innego.Chciałam się tylko wygadać, bo nic innego nie pozostało. Może ktoś miał taki problem?#seks #zwiazki
310

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
zdolny-przyjaciel-84 pisze:
Zdecydowanie do psychiatry, który albo skieruje do psychologa, albo seksuologa, a dodatkowo pewnie zleci badania (tarczyca i inne takie) i wdroży jakieś leczenie. Niestety - tak bywa - dobrze, że się dogadujesz z partnerem, ale wiedz że dla niego to jest jeszcze bardziej flustrująca sprawa, bo mniej lub bardziej podświadomie może sobie zakodowywać "to moja wina, ja jej nie potrafię rozpalić" albo, co gorsze - "pewnie jakby znalazła jakiegoś nowego chada- to by nagle chcica się zjawiła jak u fretki w rui". No i nawet jeśli dogadacie się w kwestii braku seksu (i jemu to pasuje) - to nadal jest potrzeba bliskości przytulania i takich tam - każdy kot lubi się łasić i być głaskany, nawet kastrowany ;)
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
ambitny-przewodnik-61 pisze:
Podaj swoją wagę, wzrost i wiek
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nieustraszony-filozof-58 pisze:
Choruję na niedoczynność tarczycy i jest to jeden z pierwszych objawów kiedy pogarszają mi się wyniki. Najlepiej czuję się przy TSH w okolicy 1,0 albo trochę mniej, jak już mam 2,5 (czyli jeszcze w normie laboratoryjnej) to właśnie zaczynają się takie objawy jak brak libido i lekka depresja. Może to też być wina niedoborów jakiś witamin i minerałów, to też warto sprawdzić zwłaszcza że one często też wpływają na stan tarczycy. O ile nie mam mocno skopanych wyników tarczycowych albo dużych niedoborów to pomaga mi trochę olej z wiesiołka - tylko dobrej jakości, kiedyś pokusiłam się o tańszą wersję i prawie nie było efektów.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
ostrożny-uczeń-4 pisze:
Zerowe libido to dar od losu. Powinnaś się cieszyć.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

o89785ye0vp8z287qebesxz8

Dodane: 10 grudnia 2024 - 16:37:47
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy