Raz na ile wyjść do klubu dostajecie atencje od #rozowepaski? Ja działam w Warszawie ale to bez znaczenia. Mam tu na myśli oczywiście zagadanie / poproszenie do tańca przez dziewczynę. Próbuję się jakoś umiejscowić w tych statystykach i ocenić czy warto chodzić do klubów żeby kogoś poznać. U mnie wygląda to tak, że byłem 2 razy w klubokawiarni X (sporo osób 40+), 3 razy w klubokawiarnii Y (to również sporo 40+) i 2 razy w klubie studenckim Z. Dostałem tego typu atencję tylko raz w klubie Z. Koledze udało się ustrzelić hattrika przy jednym wyjściu ale jest wysoki i przystojny. #podrywajzwykopem

