Temat: nimfomanki na #tinderWróciłem na Tindera pi kilku dobrych latach stosunkowo dobrego związku. Liczyłem, że trochę pokorzystam, tym bardziej że 40. już prawie na karku. O dziwo, mega mocne zainteresowanie 24-28 ale nie o tym. Co mnie uderzyło to ilość lasek, które są tylko i wyłącznie w jednym celu. Żadna oczywiście nie powie tego wprost ale autentycznie. Początki rozmowy wszystko zajebiście. Komplementy w moją stronę, laska wydaje się być mega zajawiona. Dużo rozmów i zajebisty klimat. Później spotkanie, po spotkaniu wiadomo after i koniec. We wcześniejszych rozmowach przewijaly się wątki, jak to nie potrzebują faceta, że nie są takie grzeczne, ale niby tylko w zwiazku itp... Od początku grudnia już 3 taka sytuacja. I później albo ghost albo propozycja powtórki bez zobowiązań. A trochę doświadczenia już mam i wiem, że lipy nie odwalam. Serio, kiedyś laaaata temu miałem już taką sytuację i zbierałem się kilka miesięcy bo naprawdę się zaangażowałem. Zauważyłem, że im bardziej laska sprawia wrażenie sensownej do związku i poszukującej takiego tym bardziej okazuje się, e chodzi tylko o ruchanie. Jakie są Wasze doświadczenia bo mi juz autentycznie wszystko opada na kolejną mysl, że mialbym angażować swój czas i energie po prostu na ruchanie. Serio wolę wydać te kilka stów i mieć spokój ale mój czas dla mnie jest autentycznie bezcenny.

