Mam 32 lata i wydaję mi się że nie pasuję psychicznie do żadnego rocznika. Z równolatkami i starszymi nie potrafię się dogadać bo jedyne tematy o których rozmawiają to jakieś poważne i nudne gówna typu praca, rodzina, denerwuje mnie również ich statyczność i skupianie całego swojego życia na trybie praca - sen. Ja pomimo tego że pracuję to nie mam problemu żeby po pracy sobie walnąć jakąś sesyjkę 8h na gierkę, w weekendy nawet dłużej a taki zaraz powie o jak tam można, przecież to dla dzieci jest xD. Natomiast z młodymi też jest ciężko bo są skupieni na tych wszystkich tiktokach, instagramach itp czym gardzę. Nie posiadam żadnego konta na portalu społecznościowym i jestem przez nich uważany za aspołecznego. I weź tu znajdź znajomych#zalesie

