Mam 32 lata i na razie bez szans na kredyt, głownie przez brak zdolności. Mam coś tam odłożone na wkład. I wiecie co coraz częściej myślę żeby ye8ać system i kupić działkę ROD całoroczną za miastem żeby tam zamieszkać i p1eryd0lić deweloperów bankierów. Serio. Takie działki chodzą po ok. 100k i to jest miejsce w którym można mieszkać cały rok i co ważne po bardzo niskich kosztach, bo tylko opał do kominka na zimę (do ogrzania całe 35m xD), prąd, wywóz szamba co jakiś czas. Minusy też są, wiadomka, ale gdy mam kolejne lata wywalać 2500 za kawalerkę albo 1200 za pokój z Ukraińcami w mieszkaniu to mnie skręca. A w wynajętej klitce i tak nie założę rodziny, więc co za różnica.#nieruchomosci #przegrywpo30tce

