Ktoś mi może wytłumaczy matematykę stosowaną w 2 turze sondaży, bo ja ni huhu nie potrafię tego zrozumieć. W 2 turze spotkają się Trzaskowski i Mentzen (Nawrocki całkowicie pogrzebie swoje szanse na 2 turę po wywiadzie w Kale0 16.04. Mentzen sprytnie się zachował, że poszedł na wywiad teraz, a nie zaraz przed wyborami. Wspomnicie moje słowa.).W sondażach 2 tury Trzaskowski ma około 55%, Mentzen 45%. Ale jak się policzy do kupy procenty ekipy rządzącej w 1 turze to mamy tutaj Trzaskowski ok. 35% + Hołownia ok. 7% + Biejat ok. 2%, to daje nam 44%. Z drugiej strony mamy piątkę Mentzen+Nawrocki+Braun+Stanowski+Jakubiak. Te same 44% to będzie łączny wynik Mentzena+Nawrockiego, do tego trzeba jeszcze dołożyć ok. 4% ostatniej, wyżej wymienionej trójki. Mamy więc 44%vs48%, pozostałe 8% to są kandydaci nie identyfikowani z żadną z tych dwóch stron konfliktu, Zandbergi, Bartoszewicze, Wochy, Senyszyny i inne stwory.Więc powiedzcie mi jakim cudem w matematyce sondażowni z 44vs48 w 1 turze, robi się 55vs45 w 2 turze. Sam nie zamierzam iść w ogóle na te wybory, ani na 1, ani na 2 turę, ale śledzę na bieżąco na kampanię i coś mi tutaj nie gra. Czy zaraz po 18 maja nie czeka nas nagła korekta giełdowa notowań Trzaskowskiego w 2 turze? Bo wyniki z 1szej wskazują na coś innego w 2giej.#polityka #wybory

