Różni ludzie mają różne marzenia... moim jest mieć tyle pieniędzy, żeby bez problemu móc zniknąć z życia mojej żony i dziecka. Po prostu wyjechać do jakiegoś bantustanu, gdzie nikt mnie nie odnajdzie, a o finanse nie musiałbym się martwić do końca życia. Albo może być i w PL, byle alimentów nie ściągali. Aktualnie nie stać mnie na takie zniknięcie, to byłby mój koniec finansowy, a także dosłowny.#zwiazki #przegryw

