Opublikowane
Jestem w związku z dziewczyną od 5 lat. Mieszkamy razem, wspólnie rozliczamy wydatki typu czynsz, rachunki, ale reszta zostaje na naszych osobnych kontach i każde z nas może robić z pieniędzmi co chce. Mnie nie obchodzi na co wydaje swoją kasę dziewczyna, a jej nie powinno obchodzić na co wydaję kasę ja.Zarabiamy podobnie, ja nieznacznie więcej, ale to groszowe sprawy.Ona kupuje różne duperele, ubrania, biżuterię, kosmetyki, świeczki i inne rzeczy o których nie mam pojęcia. A ja duża część odkładam, na hobby i rozrywkę wydaje jakieś 500zl miesięcznie albo mniej, paliwo kolejne 300zl, ubezpieczenie to grosze, jakieś ubrania rocznie może 2000zł albo mniej. W efekcie zostaje mi 4000-5000 miesięcznie do dyspozycji. Co najmniej 2000 zyla odkładam. Pomagam mamie, bo słabo stoi finansowo, to jest jakieś 1000zl miesięcznie. Zabieram siostrzeńców do kina albo na pizzę, do tego czasem kupuje im drobne prezenty, to jest jakieś 300zl miesięcznie.Nie mam dzieci dlatego nie szkoda mi tej kasy, a gdy widzę uśmiech bombelków gdy im kupuje zabawke za 50zł to mam zrobiony dzień.Jak się pewnie domyślacie różowa ma problem z moimi wydatkami, że nie wydaje ich na siebie tylko na rodzinę i to nienajbliższą bo wg niej siostra i jej dzieci to nie jest najbliższa rodzina. Z resztą ona nie ma kontaktu ze swoim rodzeństwem więc po części wiem z czego wynika jej niezrozumienie. Pomóc mamie też jej przeszkadza bo pomagam więcej niż moje rodzeństwo, ale tak się ułożyło że mam większe możliwości finansowe.Nie rozumiem dlaczego się do mnie przywala. Jak bym wydawał te kasę na zbędna biżuterię albo na hobby tak jak ona to już by było ok? Nie czaję.Powiedzcie mi czy ja mam rację czy różowa bo zwariuje. Jej przyjaciółeczki od siedmiu boleści zgadzają z tym, że nie powinienem tyle wydawać kasy na rodzinę.. Czemu ona mi może w portfel zaglądać. Mamy osobny budżet i ja wydaje na to co chce i nie powinno ja to interesować.#zwiazki #rozowepaski
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
Tu nie chodzi o to na co wydajesz, ale to, że ona uważa, że to jej pieniądze.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@kitku_karola: ale ona nie ma żadnych oszczędności bo wszystko wydaje na swoje rzeczy więc czemu się wpieprza w moje wydatki kiedy i tak oszczędzam dużo więcej niż ona.Ona by chcicala żebym na nią wydawał czy o co jej chodzi. Gadałem z nią o tym to mówi, że nie chce żebym wydawał na nią. To ja już nie wiem.Ja mam swoją kasę ona swoją, czego ona nie rozumie...Najgorsze że nie umie określić co jej przeszkadza w tym jak ja wydaje pieniądze. Ale widzę że ja wkurza to że wydaje te pieniądze na rodzinę.Kwota 300zl to jest dla niej jedno wyjście do restauracji więc chyba nie o kwoty jej tutaj chodzi... @0skar ale ja mam w tej chwili 60000zl oszczędności, ona 3000 może? To ja nie wiem jak ona chce inwestować w naszą wspólną przyszłość jak rozpoeprza kasę na głupoty@AnonimoweLwiatko: tak to widzę że ona by chciała żebym na nią wydawał te kasę. I kłuje ja w oczy to że dzielę się z innymi tym co mi zbywa.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Może wolałaby żebys odkładal na wasze dzieci
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clph38l6f010b0mfqmf2gav4t

Dodane: 27 listopada 2023 - 16:52:48
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy