Jestem 100% hetero, ale nie lubię patrzeć na ładne dziewczyny na mieście. Właśnie widziałem w sklepie taką, co mogłaby być moją żoną. Śliczna, wysoka, zgrabna. A potem wracam do domu i widzę te karykaturalne żywe gówno, zwane dla niepoznaki moją narzeczoną. I uświadamiam sobie że moja rzeczywistość nie wygląda tak jak marzenia którym się oddałem w sklepie, tylko wygląda właśnie tak jak to co mam przed oczami, i będzie tak do końca życia. Tak to się właśnie kończy jak chłop nie ma wymagań żadnych.#zwiazki

