Opublikowane

Kiedy dziecko staje się tematem tabu w związku

Kiedy zaczynałam być ze swoim niebieskim 7 lat temu, ja uprzedziłam go, że chcę mieć kiedyś dziecko, a on nie chciał. Byliśmy świadomi, że się rozmijamy w tych poglądach i że jedna ze stron będzie musiała ustąpić. Oboje podejrzewaliśmy, że on, ale... Zamieszkaliśmy ze sobą pół roku później. Rok temu się oświadczył i coś tam zaczął pobąkiwać o dzieciach. Spytałam go, czy w przypadku rozstania rozważa tylko i wyłącznie opiekę naprzemienną nad dzieckiem, czyli tydzień na tydzień albo 2 tygodnie na 2 tygodnie - obrócił to w żart, że woli płacić alimenty i brać dziecko na weekend. Ja nie mam aspiracji bycia samotną matką, albo nieoficjalnie samotną matką, która jest w związku, ale w prawie 100% zajmuje się sama dzieckiem. Powiedziałam mu to i uznałam temat za zamknięty. Poza tym też ani razu jeszcze nie doczekałam się umowy na czas nieokreślony, a jakoś jest to większy komfort psychiczny.Na obiadach z rodziną krótko ucinałam rozmowy o dzieciach, nie informując, kto nie chce dziecka.Po prostu nie mamy, nie planujemy narazie i tyle. Tylko ja je ucinałam, on milczał albo obracał w żart.Teraz on ma do mnie pretensje, że on dojrzał do bycia ojcem, a ja zmieniam ustalenia i nie chcę mieć dziecka. Wskazuję na to, że oboje jesteśmy po pracy zmęczeni, gramy w gry, aby odpocząć (on zdecydowanie częściej), do domowych obowiązków podchodzimy luźno, często jest nieporządek albo naczynia nie są zmywane na bieżąco, i tylko ja gotuję. On pochodzi z rodziny, gdzie to kobieta zajmowała się domem, pracą i dzieckiem i ja też (bo wychowywała mnie samotna matka, więc nie miała wyjścia), ale nie chcę powtarzać tego scenariusza. Mogłabym zrezygnować z pracy i tylko dorabiać i zajmować się domem i dzieckiem na pełen etat (nie robię oszałamiającej kariery, ot biurowe stanowisko), ale on nie zarabia wystarczająco dużo moim zdaniem. On też ma własną małą firmę, więc do końca nie wiem, ile zarabia, coś między 6-10k miesięcznie na rękę (wypłacają sobie stałą pensję co miesiąc plus bonus, możliwe, że z bonusem można liczyć na stały przychód 8k na miesiąc netto?). Dla mnie to nie jest kwota, która daje bezpieczeństwo. Starczy na życie, ale co z oszczędzaniem na emeryturę? On tego nie robi. Ja ze swoich pieniędzy na IKZE odkładam. Dodatkowo wynajmujemy mieszkanie (tanio i z warunkami na dziecko, bo duże mieszkanie, więc nie najgorzej, ale jakby przyszło nam zmienić, no to już nie będzie tak kolorowo).On jest oburzony, że mu nie ufam i że naprawdę go uważam za TAKIEGO CZŁOWIEKA, który by się nie zajmował własnym dzieckiem, bo przecież z własnym dzieckiem to inaczej, no i moim psem się zajmuje, a poza tym mam już 31 lat, więc to czas, aby dojrzeć i się ustatkować, a nie sobie jeździć po Polsce i zwiedzać i imprezować. Z drugiej strony mieliśmy jakieś dalekie plany na zwiedzanie Skandynawii i nocowanie na dziko w namiocie lub aucie (powodzenia z dzieciakiem).Moim zdaniem on sobie nie zdaje sprawy, jak bardzo to zmieni nasze życie i jak duża to jest odpowiedzialność, również finansowa.A on uważa, że zdaje sobie z tego sprawę, tylko ja mu nie ufam. Też od kolegów słyszałam, że nie lubią dzieci, ale jednak własne to inaczej. Może ten typ tak ma.We wrześniu być może dostanę w końcu umowę na czas nieokreślony, więc wrócimy do tego tematuCo byście poradzili?#zwiazki #logikaniebieskichpaskow #logikarozoweychpaskow
039

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (15)
mirko_anonim
Opublikowane
efektywny-buntownik-41 pisze:
Ale to nie są nadgodziny, to jest inna praca i umowa zlecenie xD
@mirko_anonim: czyli reasumując nawet nie masz minimalnej, bo gdybyś miała uop to bys miała za taki wymiar pracy (ilość godzin) wychodzi wlasnie stawke minimalna, nadążasz? Ale nie masz minimalnej, bo nie masz zabezpieczeń socjalnych z uop...
aha xD czyli mam błagać pracodawcę
@mirko_anonim: well, jeżeli to jest jedyne co ci przyszło do głowy to taki obraz Twój. Nie dziwię się że prekariat nie chce mieć dzieci
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
"! ps jak myslisz, ze umowe sie dostaje, albo że cokolwiek się należy"aha xD czyli mam błagać pracodawcę, czy zakładać własny biznes z gaciami na straganie? Mówienie "to przyjmuj oferty z umową" to tak jak mówienie "aplikuj na stanowiska z widełkami". Oznacza to, że aplikujesz może na jedno z 1000 xD
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Stawke 150% masz 31.25 czyli 100% masz 20.83Ale to nie są nadgodziny, to jest inna praca i umowa zlecenie xD a kontrole chłop miał 2 lata temu, inna firma 3-4 lata, Sama działalność istnieje dwa razy dłużej i wszystko spoko. Skoro on przyjmuje hajs od klientów to w sumie jakby on prowadził własną firmę, a inne skoro biorą zapłatę za usługi tylko to jakby miały B2B właśnie. Po prostu się sprawiedliwie dzielą hajsem. Spółka im się nie opłaca bo księgowość zje oszczędności jak to wyliczyli. A tak to 4 firmy płacą ZUS i podatki xd
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
wyważony-czempion-3 pisze:
Nie będę miała dziecka bo w domu mam gary często niepozmywane xD XD jakbym jakaś @zabojcza_rozowa słyszał.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
uporządkowany-nomada-34 pisze:
6k netto za 200h to minimalna, 5k netto za 168 to minimalna? xD
@mirko_anonim: jak za te dodatkowe 32h zarobilas 1000zl to jak moze nie byc minimalna? Stawke 150% masz 31.25 czyli 100% masz 20.83
Oto wyliczenia dla poszczególnych miesięcy w 2025 roku:
lipiec i październik (184 godziny pracy) – 25,36 zł/godz.wrzesień (176 godzin) – 26,51 zł/godz.styczeń, marzec, kwiecień, grudzień (168 godzin) – 27,77 zł/godz.luty, maj, czerwiec, sierpień (160 godzin) – 29,16 zł/godz.listopad (144 godziny) – 32,40 zł/godz.tldr range minimalnej. Do tego prekariat bez umowy, zal.pl
Optymalizacja podatkowa to nie jest bycie przestępcą to tak jakbyś nazywal przestępcami ludzi na B2B. Mają 4jdg pracujące pod jedną marką. zapłaty od klientów idą właśnie na konto chłopa. I z jego konta kierowane są przelewy dla innych osób na jdg z wynagrodzeniem za świadczenie pracy. I
Kto ci broni założyć 2 jdg ze znajomymi i jeden bedzie sprzedawał produkt i brał zapłate na konto, a ty bedziesz swiadczyc usługi managementowe do tego i bedziesz dostawac zaplate na konto od tej pierwszej firmy?
@mirko_anonim: taa do pierwszej kontroli. Oni CI wytlumacza co to jest schemat podatkowy. Akurat sledzilem takie kiedy pracowalem w firmie big4. panie boshe daj i znak ze to bait. Baba na minimalnej i optymalizator podatkowy 8k b2b
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
>jego firma to 4jdg z kumplami, które sie przerzucają fakturami w celu optymalizacji podatków, a on ma ryczałt więc wszystko idzie na niego xD Na PIT to pewnie ma kwote z kosmosu
@mirko_anonim: nie dość ze biedak to jeszcze przestępca. Nie dziwię się że nie chcesz rodzic, chociaż sama nie lepsza jesteś. Minimalna i brak umowyOptymalizacja podatkowa to nie jest bycie przestępcą to tak jakbyś nazywal przestępcami ludzi na B2B. Mają 4jdg pracujące pod jedną marką. zapłaty od klientów idą właśnie na konto chłopa. I z jego konta kierowane są przelewy dla innych osób na jdg z wynagrodzeniem za świadczenie pracy. IKto ci broni założyć 2 jdg ze znajomymi i jeden bedzie sprzedawał produkt i brał zapłate na konto, a ty bedziesz swiadczyc usługi managementowe do tego i bedziesz dostawac zaplate na konto od tej pierwszej firmy?I nie mam minimalnej tylko dwukrotność xD 6k netto za 200h to minimalna, 5k netto za 168 to minimalna? xD I umowę mam, ale na czas określony co jest często standardem u kobiet przez 33 miesiące pracy
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
efektywny-buntownik-41 pisze:
jego firma to 4jdg z kumplami, które sie przerzucają fakturami w celu optymalizacji podatków, a on ma ryczałt więc wszystko idzie na niego xD Na PIT to pewnie ma kwote z kosmosu
@mirko_anonim: nie dość ze biedak to jeszcze przestępca. Nie dziwię się że nie chcesz rodzic, chociaż sama nie lepsza jesteś. Minimalna i brak umowy
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
odważny-narrator-79 pisze:
Ja się odniosę do dwóch spraw. Pierwsza to,że z dzieckiem nie można nigdzie jeżdzić. Owszem można nawet z niemowlakiem np na nartach, są specjalne narzędzia, na rowerze są przyczepki, jedynie matka musi zawsze być aby dać jeść. Można z dzieckiem wszystko. Są zawodniczki które podczas maratonów czy to rowerowych czy biegowych karmią w przerwie. Druga sprawa to kasa. Dziecko w obecnych czasach utrzymuje Państwo nie rodzice, tj rodzice mogą dokłądać ale na upartego nie muszą. Można jednak zrobić tak: dziecko zanim pójdzie do szkoły jest tanie. Zatem mozna samemu przez te 7 lat na niego łożyć a 800plus zostawiać na koncie. Do czasu aż pójdzie do szkoły uzbiera się 67000zł. To powinno wystaczyc na jego potrzeby przez kilka lat a nawet do końca podstawówki a a wtym czasie znów uzbiera się ok 70000 na kolejne lata itd.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
>O to, to! To! Nie ma co cudować. Z autem to po Skandynawii da się podróżować nawet codziennie łapiąc nocleg z bookingu i poniżej 400zł za trójkę dorosłych przenocować z własną łazienką!Takich wymagań nawet nie mamy. Byliśmy już autem na Lofotach, marzy nam się Senja, namiot albo noclegi 240zł za dobę max. 2 lata temu dało radę. Ja wiem, że z dzieckiem się da, ale mieliśmy plan tych podróży na najbliższe 2-3 lata, nie wiem czy się niebieskiemu za te 3-4 lata będzie jeszcze chciało jechać xD Na woodstock też już jest "za stary".
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
dokładny-znawca-8 pisze:
O to, to! To! Nie ma co cudować. Z autem to po Skandynawii da się podróżować nawet codziennie łapiąc nocleg z bookingu i poniżej 400zł za trójkę dorosłych przenocować z własną łazienką! Namiot jeszcze łatwiej i półdarmo, byle wodę dobrze zaplanować. Przerąbane tylko potem, bo jak dzieciak chodzić będzie się uczył w Górach Skandynawskich, to na 18kę rowerem pojedzie w Himalaje, a przed 30ką odhaczy koronę ziemi.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
poważny-fenomen-27 pisze:
Jeżeli dobrze rozumiem, to jesteś trochę podobna do mnie - do bólu praktyczna i racjonalna, romantyzmu w Tobie niewiele i do życia podchodzisz na chłodno. Plus, Twój wiek robi swoje i do związku też podchodzisz jak do pewnego rodzaju współpracy, bo ten facet to nie jest jakaś Twoja wielka miłość, ale idziecie razem przez życie i się wspieracie.I jako ktoś, kto rozumie Twoje podejście, pozwól, że rzucę teorią - Ty po prostu nie chcesz mieć dzieci, a wszystko inne to racjonalizacja decyzji, którą już podjęłaś.Ja zarabiam 14k, a też byłoby mi szkoda kasy na dziecko, bo po prostu go nie chcę i dobrze mi się żyje bez tego obowiązku.Także czaję jak działa Twój mózg, ale to warto sobie uświadomić, że Ty chyba po prostu nie chcesz dziecka i nie chcesz dodatkowego obowiązku w życiu.I nie powinnaś go mieć.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
- finanse? jak możecie myśleć albo żyć razem nie wiedząc jakie macie możliwości finansowe (zamiast domyślać się ile zarabia na miesiąc, lepiej zobacz jego PITa)
@RAMBOnaBOSO to nic nie da, jego firma to 4jdg z kumplami, które sie przerzucają fakturami w celu optymalizacji podatków, a on ma ryczałt więc wszystko idzie na niego xD Na PIT to pewnie ma kwote z kosmosu@czescmampytanie mogę, ale to chyba ważne jak się planuje mieć dzieci, nie?@Rayslo
czyli jesteś jedną z tych co lubią mieć wszystko zaplanowane i pod kontrolą
I tak i nie, mam też ADHD i potrafię być spontaniczna, ale nie w takich kwestiach. Zycie mnie troche nauczyło, aby być przygotowanym na najgorsze i mieć twardą dupę@Kitku_Karola
jak można być razem 7 lat i choćby przez połowę tego czasu nie wiedzieć ile partner/partnerka zarabia?
Bo on sam nie wie. Prowadzi w 4 osoby firme pod jedną marką, każdy na jdg, kiedyś wypłacali sobie stałe wynagrodzenie + bonusy, później w covidzie minimalne, później znowu stałe, a teraz to nawet nie wiem, a to przez czyje konto i firme przechodzi hajs ogarnia księgowa. On dostaje wynagrodzenie wyliczone przez osobe która to u nich ogarnia co miesiąc i co roku dostaje raport finansowy i juz
przecież jakiekolwiek decyzje podczas mieszkania razem trzeba rozważać na podstawie tego czy NAS STAĆ.
Pytamy się i rozmawiamy na ten temat normalnie. Stąd znamy odpowiedż na to czy nas stać, albo czy jedna strona może zmienić pracę albo się przebranżowić. Razem wybieramy wakacje, planujemy wydatki. Tylko mamy osobne konta, po co nam wspólne jak raz może zapłacić jedna strona, raz druga, albo można sobie zrobić BLIKA?
Moderator Jailer
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@destruktiv_komando
Nikt planujący ze sobą przyszłość/ dzieci nie rozmawia w ten sposób.
A jak? bo szczerze naprawdę nie wiem. Myślałam, że właśnie tak. Jak się bierze psa ze schroniska jako para się panie pytają co z psem w przypadku rozstania. Więc tym bardziej mi się wydaje, że takie pytania powinny paść w przypadku dziecka, którego w najgorszym scenariuszu przecież nie oddasz jak psa.... W sensie wiem, że to może się wydawać z boku bezduszne, ale co jak tego para nie obgada a potem sie okaze ze oboje są podróżnikami zapalonymi albo karierowiczami i żadne z nich nie chce się zajmować na stałe dzieckiem po rozstaniu? A już je mają, bo się na nie zdecydowali.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@czescmampytanieWspólnie to bedę go wspierać z mojej emerytury, albo dostanie po mnie środki z IKZE jak umrę pierwsza xD albo będziemy się finansowo wspierać na czas kryzysu, albo w inny sposób. Mamy osobne konta bankowe i nikt z nas nigdy nie chciał ich połączyć. Ja nawet nie wiem ile dokładnie mój partner zarabia (on też nie za specjalnie wie) i nie przeszkadza mi to, bo każdy ma własny budżet i się zrzucamy na jakieś rzeczy albo sobie pomagamy. Np ja jemu ostatnio z zakupem auta.@t200
no właśnie kurcze trochę za bardzo zapobiegawczo to wygląda. Nie da się wszystkiego w życiu zaplanować. Jak się nie rozejdą to może pod autobus wpadnie.
A na to też jestem przygotowana, ubezpieczenie na życie, siostra uposażona, nie będzie problemów z kosztami pogrzebu :)Wiadomo, że wszystkiego się nie da zaplanować, ale jeśli coś się da, to wolę to zrobić.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@czescmampytanie
ale ty jesteś męcząca ja jebie. PS: jak wasze życie się tak potoczy że nie starczy wam kasy by wysłać dziecko na te prywatne lekcje pianina, to świat się nie zawali. szok.
Możliwe, ale teraz pracuję miedzy 168 a 200h w miesiącu, aby mieć 6k netto i uważam, że starcza tak w sam raz, żeby robić wpłaty na IKZE i żeby budować jakąś poduszkę finansową w kwocie 10k na rok chociaż. Nie dam rady pracować więcej niż etat z dzieckiem, nie jestem pewna też czy ogarnę zajmowanie się domem, a pani do sprzątania za godzinę będę musiała zapłacić taką samą stawkę, którą ja zarabiam na godzinę pracy jak nie większą xD A później jeszcze żłobek, przedszkole, szkoła...
Rayslo
Tak, wiele osób to uderza, ale z drugiej strony ja wolę mieć dogadane też takie rzeczy, tak jak to, co się stanie na wypadek śmierci jednej ze stron, polisy, kto się zajmie psem. Wolę być przygotowana na ewentualności różne niż później robić pikachu face bo "ja nie wiedzioł". Jakbym miała z nim dziecko a później przy rozstaniu bym się dowiedziała, że on nie chce opieki naprzemiennej tylko weekendową to co miałabym z tym dzieckiem zrobić w pozostałe dni? Podrzucić mu jak Harry'ego Pottera, aby zajmował się wspólnym dzieckiem po równo? Jeszcze bym się nasłuchała "że skoro on taki jest to po co robiłaś z nim dziecko". Więc wolę wiedzieć.
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

w4c5h9fyuyh0eg33ml7n8dwb

Dodane: 27 lutego 2025 - 10:21:51
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy