Cześć Mirki, co osoba po 20 roku życia może robić, żeby nie zarabiać gorzej od przysłowiowego psa? Skończyłem jak głupi tylko liceum, próbowałem dwa razy studia, ale w to nie potrafię (chuop ze wsi, dojazd ciężki, pieniędzy w domu się nie przelewa, a przez braki w matematyce i fizyce nie nadążam z materiałem). Myślałem nad studiami artystycznymi jak fotografia, czy coś z kinematografią, ale zauważyłem, że potrzebna jest jakaś własna praca, a co ja mogę zrobić jakieś losowe k...8a zdjęcie?! Tak więc, studia nie są dla mnie zbyt optymistyczne. Zastanawiałem się nad psiarskimi, ale choup miał wypadek praktycznie współwinny, tylko z tym, że panna w drugim pojezdzie miała obrażenia powyżej dni 7 i dali mi za to prace społeczne i nawiązkę, którą do tej pory nie opłaciłem, bo mimo prośby informacji o potrzebne dane, nie dostaje odpowiedzi ( i tak mija półtora roku XD). Z racji, że "kryminalista" w systemie, nie ma opcji, żeby się dostać do policji. Teraz rozważam pojechanie za grancie, ale nie mam żadnych kontaktów, a trafic na jakąś patusiarnie mi sie nie widzi. Samotna mamuska nie zachęca do wyjeżdżania, a zostawić ją samą trochę słabo. Jedyna opcja dla takiego idioty to iść byle gdzie na minimalną i na czysto by zostawało 2500, pracować ze takie pieniądze to poniżej godności, lepiej wciąć chwilówki i magika porządnego przyszykować.#przegryw #robpill #praca

