Pytanie do osób pracujących w normalnej robocie, która nie jest płatnymi wakacjami, oraz tym bardziej osób 30+, niezależnie czy byli w związku czy nie. Naprawdę chce się wam szukać drugiej połówki, wracajac zmęczonym po pracy na 17.00? Przecież wtedy człowiek chce odpocząć, poscrollować internet, pograć, wyjść na spacer, poczytać, lub, jeśli nie wiedzie życia odludka, spotkać się z jakimś znajomym.Nie chodzi mi o promowanie bycia singlem, czy maskowania na wyparciu samotnosci, tylko ja przyznam się, nie mam siły na to. Najwięcej energii miałem na ten temat gdy byłem studenciakiem na lekkim kierunku, teraz myślę o odpoczynku, lub zajęciu się sobą w jakiejkolwiek formie. A gdy po 17.00 zimą robi się ciemno tym bardziej już nic mi sie potem nie chce. Jak wy to robicie, że po robocie macie siły na drugą połówkę, dramy, lub jakieś wyjazdy na weekend, zarwane noce, gdy trzeba wstać do roboty. Ja bym pewnie wykitował po pół roku takiego trybu. Ten wpis to bardziej pytanie niż chęć podzielnia się swoją opinią. Jeśli ktoś daje radę niech się podzili jak to robi.#zwiazki #samotnosc

