Jestem facetem, który urodził się z lejkowata klatka piersiowa. Wada została usunięta, czas więc na rozbudowę mięśni oraz ogólne poprawienie sylwetki. Mam otyłość brzuszna, wystające żebra + lekki przechył na lewą stronę ciała. Byłem na konsultacjach u dietetyka, trenerów personalnych - twierdzą że przy dobrej diecie, odpowiednich ćwiczeniach jestem w stanie zbudować w miarę okey sylwetkę (nie wybitna, lecz poprawić wygląd i zrzucić otyłość, nabrać lekko masy). Niestety mieszkam z rodzicami, którzy nie wierzą w to że odpowiednia dieta spowoduje nagły wzrost masy mięśniowej. Mowią że chce wydać niepotrzebnie pieniądze na dietę od profesjonalistów - wystarczy jesc normalnie a mięśnie same urosną/stworzą/wyrobią, przy ćwiczeniach na siłowni. Jak ich przekonać ? Wyliczyłem że siłownia + dieta = koło 3000 zł na miesiąc. Czy to dużo ? Czy rzeczywiście jeść wszystko, dodać trochę białka, więcej owoców i warzyw i masa mięśniowa sama się pojawi ? To, że wydam pieniądze na trenera osobistego (koło 1000 zł na miesiąc) jest pewne + dodam od siebie basen/marszobiegi/rower. Proszę o doradzenie. #silownia #jedzenie

