Szedlem ulicą z gownianym humorem przytloczony swoja nedzna egzystencja na ktora nie mam nawet wplywu i zobaczylem dziewczyne z telefonem przy uchu, ktora mijajac mnie sie na mnie popatrzyla i usmiechala. Oczywiscie wiem ze pewnie usmiechala sie bo rozmawiala ze swoim chlopakiem #chad 190cm ale to wystarczylo zeby mi poprawic humor na caly wieczor. I pomyslec ze laski maja tak codziennie. Gdybym mial choc promil takiej atencji to dzis bylbym krolem zycia z motywacja do wszystkiego. Zycie faceta w 2025 jest zjebane…

