Dobry dzień. Nie jestem biegły w budowlano-remontowych rzeczach, możecie się śmiać, ale spieprzyłem sprawę i może jakaś dobra dusza mi podpowie co robić. Zatkałem umywalkę złogami z mydła, woda prawie nie spływała, więc wsypałem kreta w granulkach. Sypnąłem mocno za dużo i zatkało się na amen. Po pewnym czasie woda zaczęła spływać, ale nie tak jak liczyłem - w rurze z odpływu, która łączy się z syfonem, zrobiła się dziura... Ta rura jest ze stali nierdzewnej, więc dla kreta teoretycznie bezpieczna. Myślę, że to z powodu ilości kreta - rura się mocno nagrzała, woda bulgotała i chyba ciśnienie wywaliło jakiś otwór w miejscu, gdzie kiedyś może było jakieś uszkodzenie.Odkręciłem syfon - był cały zapchany złogami z mydła. To akurat łatwo się wyczyściło. Jednak są 2 problemy:1. Nie moge odkręcić odpływu z tą zniszczoną rurą. Obraca się cały zestaw korek-odpływ. Jakieś porady? 2. W rurze w ścianie jest ogromna ilość tego mydlanego gówna, takie a la miękkie ciasto. To co mogłem, to usunąłem, ale głębiej zostało na pewno dużo. Jak mogę to bezpiecznie usunąć? Boję się to przepychać np. jakimś zagiętym drutem, bo może tylko pogorszę. Wlać kreta, ale tym razem w płynie? Albo jakąś inną substancję np. ocet? A może kupić sprężynę?Bonusowa porada od idioty - jeśli używacie dużo mydła w kostce i nie dbaliście o to, że małe kawałki wpadają do odpływu, bo "kiedyś się przecież rozpuszczą i spłyną" to nie, nie rozpuszczą się i tam zostaną.#hydraulika #remont #remontujzwykopem #budujzwykopem #budowa #budownictwo #dom #kiciochpyta

