Jeśli jesteś z kobieta ale nie masz poczucia ze zrobiłbyś dla niej naprawdę wiele. Jeśli szkoda Ci wydać swoje pieniądze by kupić jej coś fajnego, nawet drogiego, żeby umilić jej dzień. Jeśli ciagle Cię frustruje i wkurza. Jeśli ciagle masz wrażenie ze od Ciebie wymaga więcej niż powinna. Jeśli nie docenia Twojego wysiłku, starań, nawet tych małych. Jeśli wywiera na Tobie presję a jedyny temat jaki porusza to ślub i małżeństwo. Jeśli nie motywuje Cię bys się rozwijał i stawał się lepszy a zamiast tego rywalizuje z Tobą i czasami ma pretensje ze robisz więcej niż ona. Jeśli nie czujesz się szczęśliwy. Jeśli mimo miłych chwil które z nią doświadczasz zawsze wracają kłótnie i niezrozumienie. Jeśli jej jedynym celem w życiu jest małżeństwo. Biorąc to wszystko pod uwagę musisz zrozumieć jedno - to nie jest ona, będzie dla Ciebie ciężarem. Będę wracac pozorne momenty szczęścia ale to tylko chwilowe. Może i jest to fajna kobieta ale nie jako partnerka na całe zycie a bardziej jako koleżanka, przyjaciółka. Tkwiłem w takim związku przez 5 lat. Mowilem sobie ze jest idealna, troszczy się o mnie, wspiera mnie. I może czasami faktycznie tak było, to jednak w rzeczywistości czułem się zle. Myślałem sobie ze lepiej być nie może i ze nie powinienem narzekac. Mieszkaliśmy razem i nierozumielismy się zbyt często. Seks uprawialiśmy coraz rzadziej. Aż w końcu miałem takiego dola i miałem tak mocny zjazd emocjonalny i mentalny ze z łóżka nie chciało mi się wstawać, wystarczyło ze spojrzałem na twarz partnerki która wiele zdradzala co o mnie w tej chwili mysli. Poszedłem do psychologa który po około 10 wizytach dał mi do zrozumienia ze nie jesteśmy spasowani temperamentem. Byłem zmęczony. Zerwałem z nią.Rok później poznałem nowa kobietę do której podszedłem z wiedza i doświadczeniem. Dzisiaj jesteśmy już 2 lata i jest wspaniałe, naprawdę. Czuje się wspieramy, rozumiany, żadnej presji na mnie nie wywiera, ja staram się natomiast również wiele odwzajemniać. Wspólnie aktywnie spędzamy czasy, gramy, oglądamy. Seks jest świetny ale tez nie wywieramy na sobie presji, jeśli mamy cieki okres to tragedia się nie wydarzy jeśli przez tydzień lub dwa tygodnie tego nie zrobimy. A później wracają momenty kiedy robimy to codziennie. Rozumiemy się bez słów. Wiemy kiedy jesteśmy czymś przeciążeni i wiemy jak sobie w takich sytuacjach radzić by nie doszło do spiecia. Czuje się motywowany. Wiem ze nie muszę się nią opiekować bo jest zaradna przez co nie mam poczucia ze jest ze mną tylko dla wygody i kasy ale dlatego bo naprawdę podoba jej się życie ze mną. Jutro ma urodziny i kupiłem jej iPhonea bo zawsze chciała ale był dla niej za drogi - uznałem ze należy się jej chociażby za to ze ostatnie dwa lata były dla mnie przepełnione radością o szczęściem. Jasne, byly złe momenty, jasne, czułem się przygnębiony nie raz, jasne, tez mnie wkurzała nie raz ale mimo wszystko dominowało i nadal dominuje radość. Budzę się rano, obok partnerki do której naprawdę coś czuje. Mamy podobny temperament. Potrafimy się zająć sami sobą i nie wchodzimy sobie na glowe gdy tego nie chcemy. Nie wymagam od niej zbyt wiele, ona nie wymaga zbyt wiele ode mnie a mimo to wiem ze jak ona tak i jak moglibyśmy wiele dla siebie zrobić co już wiele razy sobie udowadnialiśmy jak np gdy jechała ze mną w nocy do szpitala bo zasłabłem lub gdy zaopiekowałem się nią gdy złamała rękę.To jest wspaniałe uczucie które warto szukać. Na ten moment wiem czego chce. I chyba najwspanialsze w tym wszystkim jest to ze nawet jeśli coś miedzy nami nie wyjdzie i ona zdecyduje się odjeść co mam nadzieje ze się nie stanie, zrozumiem to i puszczę ja wolno, ale przynajmniej pozostaną w mojej głowie mile wspomnienia. Nie trzymajcie nikogo na sile, to dotyczy obu stron.#zwiazki #milosc #przyjazn #chwalesie

