#ssri #depresja #stres Rok temu mnie więcej o tej porze wyszedłem z epizdu depresyjnego, który ciągnał się od wakacji. Dziś już jest genertalnie spoko, ale zaczynają mnie nalatywać stresy z niepewną sytuacją w pracy. No cóż niby mam robotę, niby mam oszczędności że spokojnie rok przeżyję, ale zaczynam sie dygać o utratę roboty tym bardziej że lada moment rodzi mi się drugie dziecko.Trochę się dygam abym nie miał zjazdu znów. Życie to dziadówa... :D

