W wieku nastoletnim wzialem sobie do serca mysl, zeby byc najlepsza wersją siebie. Zaczalem uprawiac sport, dbac o siebie i „pchac” zycie ku lepszemu. Z roku na rok nawet mi to wychodzi, zaliczam progres, Jesli chodzi o wyglad, sylwetke, prace i tak dalej. Po czym spotykam innych ludzi w moim wieku. Jeden jest bardziej przystojny, drugi jest wysokiego wzrostu, trzeci ma lepsza prace niz ja. I strasznie mnie to dobija. Wtedy uswiadamiam sobie ze cokolwiek bym nie robil, to zawsze bede co najwyzej sredni. To co dla mnie jest sufitem, dla innych jest podloga. Jak z tym walczyc? Co ja mam ze soba zrobic, to chyba nie jest normalne ze mam zepsuty caly dzien, bo mi tak siadzie na banie cos takiego ze mysle o tym reszte dnia.#zalesie #kiciochpyta

