Smutne to co napisze dla mnie - nawet rozwódka nie była mną zainteresowana. Pisaliśmy wiele miesięcy, spotkaliśmy się kilka razy i nic nie wyszło - zerwała ze mną kontakt. Na pierwszym spotkaniu powiedziała wprost - nie będę zadawała pytań, opowiadaj sam o sobie. Ciągnąłem to tygodniami, uważam że byłem lekceważony czy ignorowany. Ze swoim byłym była 7/8 lat. Próbowałem z nią rozmawiać, natomiast bardzo często ona opowiadała o swojej historii, o wielu jej poprzednich partnerach czy randkach albo o trudnej sytuacji rodzinnej. Na początku przyznała że jej imponowalem swoim zachowaniem, swoim uśmiechem natomiast mam wrażenie że byłem jej plasterkiem na złamane serce po byłym mężu..Źle się z tym czuje..#zalesie

