#finanse #pieniądzeJestem #DDA i wydaje mi się, że mam niezdrową relację z pieniędzmi. Nie pochodzę z biednej rodziny, ale za dzieciaka raczej żyło się skromnie. Nie byłam nigdy na koloniach, zdarzało się, że całe wakacje siedziałam w domu i nie miałam zbytnio zainteresowań. Teraz zaczęłam dobrze zarabiać i próbuję rekompensować sobie to, czego nie zaznałam w dzieciństwie. Praktycznie co tydzień mam nowe hobby. Potrafię spontanicznie wydać 1000 zł na kurtkę narciarską, którą mam zamiar użyć przez kilka dni w roku. I tu pojawia się problem. Bo robię taki impulsywny zakup, a później się zastanawiam i go zwracam. Nie potrafię kupić sobie niczego nowego, bo racjonalizuję to w sposób, że na vinted czy w lumpeksie znajdę to taniej. Czyli z jednej strony mam problem z wydawaniem dużych sum pieniędzy, a z drugiej strony wielką potrzebę ich wydawania. Na przykład chciałabym kupić sobie samochód, aparat fotograficzny i wiele innych rzeczy, za które nie musiałabym płacić jednorazowo całej kwoty tylko rozłożyć na raty, ale autentycznie jest mi szkoda wydawać kasy.

