Mam wielki problem ale nie wiem jak go rozwiązać.Kojarzycie to uczucie gdy budzicie się w strachu, bo coś poszło nie tak w waszym śnie. Teraz porównajcie to sytuacji w której ktoś was niespodziewanie przestraszy za winkla. Na koniec dodajcie do tego to, że wiecie, że ktoś was przestraszy a mimo to się nadal przez krótką chwilę boicie.Mam tak na codzień, że jak jakiś pies zaszczeka to już czuje ten impuls pomimo, że jest w ogrodzeniu. Albo jak ktoś zatrąbi. Dramat to jest. Czuję się jak pizda. Gorsze uczucie niż rezygnacja ze studiów w ostatniej chwili na ostatnim roku.Dowolna głupota potrafi wystraszyć. Jak to się leczy?#przegryw #turboprzegryw #fobiaspoleczna?

