mistrzowski-uczeń-6 pisze:
Zależy co tam się dzieje, jakby mi dziewczyna wyskoczyła, że idzie z kolegą z pracy na piwo to wbrew panującej tutaj opinii nie byłbym zadowolony. Ja sam bym nie poszedł z koleżanką na piwo, ale ja nie mam takich potrzeb. Czy bym "zabronił"? Nie, to według mnie patologiczne, przecież jak chce to będziesz monitorować każdy aspekt jej życia? No mam nadzieję, że nie. ALE masz prawo nie chcieć być z taką osobą, tj. taką która ma takie potrzeby i tyle, ja tak żyję i nie żałuję.Co do wątków flirtów przejawiających się w komentarzach, byliśmy razem na weselu kumpla i jeden z kolegów z pracy panny młodej zaczął 'bajerę' do mojej dziewczyny, gdy ja siedziałem obok, ale rozmawiałem z innymi.Widziałem to, ale do głowy by mi nie przyszło żeby interweniować, przecież ma swój rozum. Gdy zauważyła intencje gościa to stuknęła mnie w ramie i przedstawiła mnie temu 'koledze' i mu podziękowała, to jest według mnie poziom, który warto trzymać, macie pewność co do siebie więc nie macie potrzeby "kontrolowania".Jeżeli musisz swoją kontrolą kogoś "sterować" jak ma się zachowywać to możliwe, że macie inne oczekiwania co do relacji. Nie daj sobie wmówić, że stały kontakt z kolegami to definitywnie coś normalnego i z tobą jest problem, nie, masz swoje potrzeby i musisz o to dbać, ale nie możesz kogoś natarczywie dostosowywać do siebie.