Opublikowane

Jak praca w korporacji może wpłynąć na programistów

Piszę z anonima, bo niektórzy z mojej pracy korzystają. Programista here, prawie 10 lat doświadczenia, ogólnie lvl 30+.Ostatnio dołączyłem do europejskiej firmy jako senior - cisnę zarówno frontend, backend, jak i też ogarniam infrastrukturę w AWS.W swojej karierze pracowałem zarówno z czystym frontem, czystym backendem, mam za sobą epizod sysadmina. Mam też porobione różne certyfikacje z rozwiązań chmurowych, no ogólnie nie próżnowałem.W tej nowej firmie (nie jakaś duża, może 200+ ludzi) w zespole (5 Dev + 1 Lider), w którym pracuję, tworzymy aplikację wewnętrzną, ale ostatnio management wpadł na genialny pomysł, by zacząć jednocześnie pracować nad kilkoma różnymi ścieżkami naraz — jest takie nastawienie, by ludzie byli odpowiedzialni za jakieś obszary projektu. I nie mam na myśli zwykłych feature'ów, tylko grube tematy, przykładowo: Kazio jest odpowiedzialny za jakiś model optymalizacji, Franio ogarnia jakieś użycia AI'ów do analizowania dokumentów, Hania robi jeszcze coś, czego nawet nie ogarniam.Jesteśmy też wszyscy mega wystawieni na biznes i odpowiedzialni za nasz backlog. Powiedzmy, że jakiś menago ma pomysł dla danego obszaru - to wtedy taka osoba odpowiedzialna za obszar musi podjąć bezpośrednią rozmowę z menago i z użytkownikami, wyczaić co chcą, sformalizować to i dwukrotnie się upewnić czy aby na pewno, potem zaprojektowqć rozwiazanie od strony technicznej,przeciąć się z liderem który robi walidację i dopiero potem utworzyć zadania i wrzucić w backlog.Efekt tego jest taki, że mimo że jesteśmy zespołem, to każdy z nas pracuje osobno, skupia się na czymś innym, a przecięcie jest minimalne. Ogólnie sam projekt od strony technicznej jest mega rozproszony, dużo mikroserwiósw, ponad 40+ różnych repo. Serio jest to realne by 5 osób przez miesiąc pracy "nie spotkało" się w kodzie ani razu, ani też na jakimkolwiek innym spotkaniu niż daily.A spytacie się co na to Lider. Otóż lider nie jest zwykłym liderem, który by w jakikolwiek sposób odciążał nas z wymaganiami od strony biznesu. Lider to bardziej menedżer, który często bierze stronę biznesu - na review przepytuje jak szalony, byleby kogoś zagiąć, albo potrafi docisnąć pracownika dodatkowymi zadaniami typu refaktor XYZ. Poza tym to on jest zajęty tworzeniem różnych strategi na następne kwartały, albo robieniem researchu na jakieś inne dupne tematy, które krzyknie biznes.Pracowałem w kilku firmach i zawsze zespół to był zespół, a nie zbitek indywiduum. Trochę mnie taka specyfika pracy męczy psychicznie. Jednocześnie się boję, że przez AI, Pajeetów i inne, tak będzie teraz wyglądała praca programisty: ch*j z wiedzą techniczną, jesteś małpą która skacze jak Ci biznes każe. Jak się nad tym zastanowię, to taka kultura pracy mocno kojarzy mi się z typowym korpo w ameryce, gdzie jesteś pionkiem i tańczysz jak Ci zagrają.#programista15k #programowanie #rynekit #pracait #praca #korposwiat
115

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
progresywny-anonim-39 pisze:
wreszcie biznes zaczyna zauważać, że za większe zarobki powinno się wykonywać więcej pracy ;)
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ktbcbktomm0x61avga5u9zsb

Dodane: 6 lutego 2026 - 09:58:37
Opublikowane

Autor był widziany7 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy