Gdzie w wieku 30 lat można poznać znajomych? Pracuję w powiatowym kołchozie (dojeżdżam ze wsi), a w nim albo normiki, które mają już swoje grupki i niechętnie ze mną rozmawiają, albo stare janusze. Dodam, że w latach szkolnych też było niewiele lepiej. Spotkanie z "kolegami" miało miejsce od święta, albo rzadziej. Z twarzy jestem takie 3,5/10, choć nie wiem, czy w tym temacie ma to znaczenie. Generalnie jestem zażenowany sobą. Matka nauczycielka, ojciec miał mały sklepik (niestety pandemia go wykończyła), a ja de facto nic nie umiem. Ze wszystkiego przeciętny po kiepskim kierunku studiów #przegryw #problem #znajomi

