TLDR: Jak wyleczyć zazdrość różowej? ;-;Mam mały problem w związku, moja różowa jest strasznie zazdrosna o moją koleżankę/przyjaciółkę, która właściwie jest znajomością internetową (koleżanka z pracy - pracujemy home office). Miałem okazję się z nią spotkać na pewnym wydarzeniu firmowym, przez co wiedziałem, że moja różowa nie czuję się z tym dobrze bo często o nią dopytywała, czy też np: o rodzaj pokojów w których nocujemy. Ogólnie jeśli chodzi o mój związek, obydwoje mamy sytuację w której dwa-trzy lata temu zostawiła nas druga połówka, dlatego jest to zrozumiałe. Rozumiem, że może być to obawa przed drugą taką sytuacją, natomiast próbowałem z nią rozmawiać o tym i szczerze mówiąc moja dziewczyna jest strasznie atrakcyjną kobietą a przede wszystkim wartościową i nie jestem na tyle głupi, żeby odpierdzielać akcje i próbować ją zdradzać, o czym zapewne overthinkuje. Parę razy pytałem nią o to, czy mam zaprzestać tę znajomość, nie powiedziała tego i mi też głupio to robić, bo takimi zachowaniami raczej nie powinno budować się związku.Co w tej sytuacji zrobić, próbowałem z nią rozmawiać, ale widzę, że nawet jeśli jej opowiadam historię, to czuję, że nie powinienem opowiadać o wydarzeniach gdzie była ta moja koleżanka, bo jest jej wtedy po prostu przykro (wyczuwalne w dalszej rozmowie - ton głosu etc). Ogólnie z tą koleżanką raczej nie będzie dochodzić do częstszych spotkań niż 1-2 razy w roku, natomiast często z nią rozmawiam bo razem pracujemy. No i z jednej strony owszem mógłbym spróbować zakończyć te znajomość, tylko nie widzę w tym dalszego sensu, bo wtedy każda moja dalsze relacja z kobietą, ma być tłamszona? Serio nie mam sobie nic do zarzucenia, nie jestem typem babiarza, ale od jakiegoś czasu lepiej niż we wcześniejszych etapach życia dogaduję się z kobietami i tak trochę ciężko mi sobie wyobrazić, żeby każda koleżanka miała się dystansować. #zwiazki #pytanie

