czesc mireczki i mirabelkichciałbym się wygadać o mojej sytuacji rodzinnej i usłyszeć jakieś porady co mogę zrobić:mam 24 lata i jestem z rodziny gdzie nikt z najbliższych nie mial studiów. zostałem zmuszony niemalże siła aby je zrobić i moc pomachać przed rodzina dyplomem. od 18 roku życia pracuje jako przedstawiciel handlowy. wiem ze może zabrzmieć to śmiesznie ale czuje ze mam naprawdę spoko umiejętności i trafiłem w branżę doskonale. Lubie to robić, przede wszystkim praca sprawia mi przyjemność i zarobki bardzo mnie satysfakcjonują, są nawet lekko większe od moich rodziców razem wziętych. żeby załatwić sobie spokój skończyłem gowno studia na gowno kierunku i myślałem ze temat się zamknie. niestety wraz z ukończeniem licencjatu moi rodzice zaczęli zmuszać mnie do magisterki której robić nie chce XD myślałem ze pogadają i dadzą mi spokój ale jest jeszcze gorzej. mama jest wręcz obrażona ze "nie jestem ambitnym człowiekiem" i "wstyd będzie przed innymi". wiem ze wiele z was pomyśli ze to moje życie, ze nie maja nic do tego jednak rodzina jest dla mnie ważna. nie jestem pimpusiem ale jednak zależy mi na tym, żeby mieć dobry kontakt z rodzina. mama uważa ze stane się kimś wartościowym dopiero po kolejnym dyplomie albo jak wstąpię do policji XD nie działają na nich żadne argumenty ze a) jestem zadowolony z tego co robie b) zarabiam więcej niż znajomi po mgr c) jestem w takim wieku ze tak naprawdę to moje życie i równie dobrze mógłbym być szczęśliwy zarabiając polowe z tego co zarabiam. każdy argument odbijają tym ze ludzie bez studiów nie kończą dobrze. co mam zrobić żeby odpuścili temat, żeby na każdej wizycie w domu nie słyszeć ze nie są ze mnie dumni? #rodzice #pracbaza #afera

