Mam mały dylemat. Otóż poznałam chłopaka, który jest pewny siebie, towarzyski, cichy ale potrafi rozmawiać z każdym, ma swoje zdanie i często stawia na swoim nie idąc na kompromisy no i nie daje sobie nikomu wejść na głowę. Wśród znajomych malo mówi, ale jak się odzywa to każdy go słucha i widać, że liczą się z jego zdaniem i są zaciekawieni. Imponuje mi tym, ale jak jesteśmy na osobności albo ze sobą piszemy to sprawia wrażenie, że jest jakiś zdesperowany na moim punkcie. Czasami mam wrażenie, że się płaszczy w mojej obecności i jest bardzo uległy. Zgadza się na wszystko co zaproponuje. Jak zaprasza mnie na spacery to wręcz prosi o mój czas. Noo brakuje mi tej jego pewności siebie i chciałabym, żeby zachowywał się normalnie. Potrafi być stanowczy, ale jest za miły i to tak bardzo przesadnie. Kilka razy się na to zdenerwowałam i nie reagowałam na jego zaproszenia albo propozycje bo chciałam, żeby był bardziej męski a nie zachowywał się jak chłopiec. Swoje koleżanki traktuje inaczej, a mnie właśnie tak jakby mu nie zależało albo nie wiem, bał się że coś zrobi źle? Jak mogę mu powiedzieć, ale nie wprost żeby tak nie robił i był normalny? #rozowepaski #zwiazki

