Opublikowane

Jak poradzić sobie z hałasem w nowym mieszkaniu?

Co mogę realnie zrobić? Jestem już bardzo zmęczony psychicznie. Od dwóch lat nie mogę wypocząć we własnym mieszkaniu (nowe blok) - nowy blok, który jest perełką jeśli chodzi o położenie, pobliską infrastrukturę, ogólny design. Przed oknem mam las, ogród 60 m2 i cichych sąsiadów. od jakiegoś czasu walczę z mieszkaniem nad sobą, gdzie ktoś wyłożył całe mieszkanie płytkami i słyszę 'okropnie' każdy krok/chodzenie/tupanie. Nie muzyka, nie rozmowy, nie pralka czy walenie kotletów. Wychowałem się w bloku, wynajmowałem w bloku, +30 lat na karku i nigdy nie mierzyłem się z dudnieniem nad głową - nie jestem nadwrażliwy na dźwięki bloku, ale to jest już dla mnie gruba przesada - 35 dB tła w mieszkaniu, w momencie chodzenia 50-60 dB w postaci pików, czasem kilka sekund, czasem kilka minut. Nie wiem kto tam mieszka, bo lokatorzy się zmieniają - nie wiem czy to najem, rodzina czy znajomi.Pisałem do administracji, prosiłem o kontakt, ponawiałem wiadomości do administracji, wysłałem pismo do dewelopera - każdy umywa ręce. Właściciele mnie skwitowali na zasadzie " jesteśmy Ą Ę, mieszkanie jest jakie jest, idź sobie i przestań nękać nas wiadomościami" Mam wygłuszony sufit, jest gruba warstwa wełny mineralnej - ale ona nie tłumi dźwięków uderzeniowych, wymiana sufitu i inne podkłady to już kilkanaście tysięcy. Zreszta leci też po ścianach nośnych.Mieszkanie jest w kredycie, sprzedając je, zyskam może 250 tys. zł, szukając alternatywy wyjdę na tym jak Zabłocki na mydle. Rośnie we mnie już agresja, bezsilność, nerwica. Czuję się bezradny, bo w całej tej sytuacji jestem sam i praktycznie czuję, że nie przysługuję mi żadne prawo, a jeśli jakiekolwiek nawet by miało, to ciężko będzie udowodnić xD no bo jak wybronić " Czyli przeszkadza panu 5 s przemieszczenia się, raz na 1-2 h w ciągu dnia?" #mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #nieruchomosci #deweloperka
69

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
zręczny-marzyciel-38 pisze:
Oj ja wiem o czym mówisz, ja mam to samo. Najgorsze jest to, że ludzie to naprawdę okropne barany i nie rozumieją jak uciążliwe to jest.Nade mną wynajmują mieszkanie na pokoje, właściciele mieszkania kompletnie nie ogarniają życia więc wiesz jak to jest, jak jest majster to mówili żeby zrobił tak żeby było dobrze, majster zalał pewnie dylatacje, a płytki mają duże i tez na całym mieszkaniu.Poszedłem do gościa co chodzi NA PIĘTACH i powiedziałem mu jak się sprawy mają, że jest to uciążliwe, że jak coś przesuwają czy odkurzają (to mało słychać) to ja się nie będę czepiał, ale ciągłe stukanie, szczególnie w nocy jest bardzo uciążliwe, że kapci mu nie założę, ale chcę żeby miał świadomość, że to słychać.Powiedział, że dobra, weźmie to pod uwagę, chociaż "ja chodzę na boso więc to niemożliwe, że mnie słychać" xD. Był spokój przez chwile, ale później powtórka z rozrywki.Postanowiłem, że jak on będzie tak walił to ja zacznę walić w ścianę, uwierz lub nie, ale PO KILKU MIESIĄCACH mi odpukał, czyli uwaga, JEGO TEŻ TO WKURWIA, i dopiero teraz słyszę go rzadziej niż kiedyś, niestety z takimi ludźmi trzeba jak ze zwierzętami, dopóki ty nie będziesz uciążliwy dla kogoś to ktoś nie zrozumie jak bardzo uprzykrza Ci to życie.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

d9dcwvcge5aq3frby4f2kodb

Dodane: 31 maja 2026 - 17:59:20
Opublikowane

Autor był widziany3 miesiące temu