Ehh, mam 100k na wklad własny, ale słabe zarobki, bo 4,5k. Rodzice namawiają mnie na branie mieszkania w mieście wojewódzkim (tu gdzie teraz mieszkam, a miasto to nie topka) z 3 pokojami, żeby później rodzinę założyć jakoś. Mam ten problem, że jestem przegryw, żadna mnie nie chce i w ogóle jestem bardzo samotny. Rozsądek podpowiada wziecie większej kawalerki, takiej na 45m2, ale jednak gdzieś w sercu chciałbym założyć rodzinę itp. No i tak jestem rozdarty, koczując obecnie na mieszkaniu studenckim (od czerwca i tak idę juz na kawalerkę, bo od lokatorów psycha mi siada). Najlepiej byłoby znaleźć drugą połówkę, co będzie chciała wziąć hipotekę.#nieruchomosci #depresja

