Mirki nie wiem już co mam robić. Jestem z moją dziewczyną 4 lata, oboje mamy po 30 lat. Zamieszkaliśmy razem w lutym. Dziewczyna od dawna chodzi do psychologa i bierze też jakieś tabsy. Ogólnie na codzień była zadowolona czasem jedynie miała gorszy nastrój i mówiła że nie ma w niej życia. Niestety ostatnio zbiegły się dwa wydarzenia - musieliśmy uśpić jej psa, a dziewczyna dowiedziała się że najprawdopodobniej nie będzie mogła mieć dzieci, a że jeżeli by chciała to już teraz trzeba próbować in-vitro. Ja przyjąłem to jakoś normalnie, stwierdziłem że możemy przyspieszyć plany i już się starać a jak nie to może keidy zaadoptujemy.Ale ona się kompletnie załamała, przestała chodzić do psychologa, przestała brać tabsy, zaczęła mnie ignorować, mówi ze nie widzi dla siebie żadnej przyszłości i ma nadzieję, że ja przejedzie samochód. Chce się wyprowadzić bo dla niej nic już nie ma sensu.Ja mam związane ręce, nie wiem co robić. Nikt o tym nie wie ani jej siostra ani rodzina. Dodatkowo jej siostra dopiero co urodziła dziecko. Nie wiem jak jej pomóc bo za każdym razem jestem odtrącany.Przyznam szczerze, że ja już też powoli zaczynam czuć że dochodzę do limitu, zwłaszcza ze dopiero co minął rok odkąd pochowałem najlepszego przyjaciela.Mam wrażenie, że stała się trochę nieobliczalna i nie wiem czego się po niej spodziewać. Nie mam możliwości ja zmusić żeby szła do psychologa lub psychiatry. Nie wiem co robić, naprawdę.#psychologia #depresja #feels

