#podrywanie #rozowepaski #niebieskiepaskiSiedziałem dziś w KFC i zajadałem się skrzydełkami i nagle za oknem zauważyłem cud dziewczynę, no może bardziej panią niż dziewczynę, bo pałętała się jej pod nogami dziewczynka lat niewielu. Ale nie o malucha chodzi a o rzeczoną panią. Cud miód i malina. Na oko jakieś trzydzieści na karku, figurka że aż pomarzyć, cycki wyraźnie zarysowane i opięte przez bluzeczkę. Wzrost w okolicach 170 cm, waga odpowiednia do wzrostu, włosy do ramion - szatynka. Okulary w odpowiednich oprawkach, później się okazało że oczka ma w najbardziej ulubionym kolorze czyli brąz. Popatrzyłem wzdychając że coś tak pięknego chodzi po ulicach mego miasta a jaj nie miałem przyjemności poznać. A tu nagle się okazuje że wchodzi do KFC, i zamawia w tym panelu. Zapłaciła i ze smarkaczem usiadła dwa stoliki przede mną. No bajka. Oko powiesiłem i gapiłem się jak wół na malowane wrota. Widząc że mnie zauważyła, uciekałem wzrokiem, coby nie pomyślała że jakiś nachalny zbir jestem. Przyniosła w końcu swoje zamówione danie i razem z córką zaczęli jeść. A ja się napatrzeć nie mogłem. No ale w końcu zebrałem się na odwagę, myśląc sobie raz się żyje, raz się godność traci i raz się zdobywa gwiazdę.Podszedłem do jej stolika, ukłoniłem się grzecznie i przeprosiłem ją że zakłócam spokój. I zdecydowałem się na zasadnicze pytanie> Co pani robi że jest pani tak obrzydliwie śliczna? Wszyscy ludzie na ulicy są normalni a pani taka śliczna.Zatkało ją, ale widzę że jej się to spodobało. Córka zaczęła się dziwnie patrzeć na mnie. A ja dalej ciągnę> Bo widzi pani moje dzieci są obrzydliwie mądre i inteligentna, może byśmy to razem połączyli i wyszłyby nam obrzydliwe piękne i obrzydliwie mądre. Co pani na to?-Myślicie że przegiąłem?

