Jestem w trakcie wykańczania pierwszego mieszkania (średni rozmiar), gołodupiec here, więc wszystko finansowane z bieżącej pracy kołchoźniczo-najemnej i każda złotówka boli xD. Pytanie do bardziej doświadczonych życiowo i remontowo mirasów - na czym oszczędzaliście, a na czym nie warto było?Niby czytam, że warto na meblach i sprzętach, bo za kilka lat się wymieni - ale to raczej myślenie życzeniowe, większość mebli będzie na wymiar, agd/rtv to pracuje aż się nie rozsypie lub koszty naprawy przewyższają nowe. Tak patrzę po znajomych i rodzinie i jedyne zmiany jakie robią w pierwszych 10-15 latach mieszkania to najwyżej odmalowanie mieszkania i ewentualna poprawka po spartaczonej robocie.Na razie zakładam, że najlepszą strategią jest zrobionie wszystkiego docelowo, tylko małymi kroczkami - wprowadzka mając łazienkę, kuchnię, podłogi, pomalowane ściany i łóżko, jakiś stół i krzesło zastępcze. A reszta to co miesiąc coś dojdzie a to szafa w przedpokoju, a to dokupienie sofy itd. małymi kroczkami, zamontowanie lamp itd. I w takim wypadku od wprowadzki zakładam, że 95% będzie zrobione po roku, a 5% nigdy xDCo myślicie?#nieruchomosci #wystrojwnetrz #architekturawnetrz #dom #kuchnia #mieszkaniedeweloperskie

