Moja matka zachowała się jak typowa p0lka i ukradła pieniądze z konta oszczędnościowego, które miały być na moje studia.Sprawa wygląda tak, że mój ojciec kilka lat temu kazał założyć jej konto oszczędnościowe w banku na moje dane, na którym były gromadzone "ich wspólne" pieniądze, (w cudzysłowie, bo mój ojciec na to zapierdalał, a ona tylko pasożytowała, ale że nie mieli rozdzielności majątkowej to prawnie niestety były to ich wspólne pieniądze) które docelowo miałam otrzymać po osiągnięciu pełnoletności.Niedawno skończyłam 18 lat, mój ojciec z tej okazji poinformował mnie o tym koncie, kazał iść do banku i wykreślić z niego matkę (chyba jestem za głupia na sprawy związane z bankowością, więc mogę upraszczać lub przekręcać). Udałam się tam i załamałam po przejrzeniu historii, bo z 18 tys na koncie zostały zawrotne 2 tys XD, matka wypłaciła te pieniądze na kilka dni przed moją osiemnastką.Jestem rozżalona, bo te pieniądze miały być na moje studia, to było jedyne zabezpieczenie finansowe. Ojciec jest spłukany przez sądowe boje z matką (biegli, mediatorzy i adowkaci trochę kosztują) i raczej nie będzie w stanie dopomóc mi finansowo, a już na pewno nie da rady mnie utrzymywać w innym mieście przez kilka lat, nawet w akademiku.Czy ja mogę zgłosić to jako kradzież na policję skoro konto było na mnie i były to de facto też pieniądze mojego ojca? (Wykreśliła go z tego konta jako założycielka, ale i tak mieli wspólnotę majątkową, więc to chyba nie ma większego znaczenia). Może jak to zgłoszę to się wystraszy czy coś xDCzy ktoś się zna na #prawo i mógłby doradzić jak to ugryźć i przede wszystkim jak wymusić na matce zwrot tych pieniędzy lub chociaż ich części? Ojciec też się załamał i nawet nie zapytał o to adwokatki, a poza tym boi się jej o cokolwiek pytać, żeby go nie skasowała dodatkowo ಥ╭╮ಥAktualnie są świeżo po rozwodzie, ale w separacji żyli już 5-6 lat#madka #madki #madka500plus #rozwod #bank #banki #pieniadze

